{"id":655,"date":"2017-07-14T11:36:11","date_gmt":"2017-07-14T11:36:11","guid":{"rendered":"http:\/\/hubertpietka.bialystok.pl\/?page_id=655"},"modified":"2017-07-14T11:36:11","modified_gmt":"2017-07-14T11:36:11","slug":"rzym-nerona-quo-vadis-h-sienkiewicza","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/hubertpietka.bialystok.pl\/?page_id=655","title":{"rendered":"Rzym Nerona &#8211; &#8222;Quo Vadis&#8221; H. Sienkiewicza"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: center;\"><strong>Miasto zbrodni<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u201eAposto\u0142 Piotr patrzy\u0142 z wy\u017cyny na otaczaj\u0105ce go i na dalsze, gin\u0105ce w oddaleniu gmachy i pogr\u0105\u017cywszy si\u0119 w milczeniu, rozmy\u015bla\u0142 nad ogromem i w\u0142adz\u0105 tego miasta, do kt\u00f3rego przyszed\u0142 opowiada\u0107 s\u0142owo Bo\u017ce. Dotychczas widywa\u0142 on panowanie rzymskie i legiony w r\u00f3\u017cnych krajach, po kt\u00f3rych w\u0119drowa\u0142, lecz by\u0142y to jakby pojedyncze cz\u0142onki tej si\u0142y, kt\u00f3rej uosobienie w postaci cezara ujrza\u0142 dzi\u015b po raz pierwszy.<\/p>\n<p>To miasto niezmierne, drapie\u017cne i chciwe, a zarazem wyuzdane, zgni\u0142e do szpiku ko\u015bci, a zarazem niewzruszone w swej nadludzkiej mocy, ten cezar, bratob\u00f3jca, matkob\u00f3jca i \u017conob\u00f3jca, za kt\u00f3rym wl\u00f3k\u0142 si\u0119 nie mniejszy od jego dworu orszak krwawych mar, ten rozpustnik i b\u0142azen, a zarazem pan trzydziestu legii, a przez nie ziemi ca\u0142ej; ci dworzanie, pokryci z\u0142otem i szkar\u0142atem, niepewni jutra, a zarazem w\u0142adniejsi od kr\u00f3l\u00f3w \u2014 wszystko to razem wzi\u0119te wyda\u0142o mu si\u0119 jakim\u015b piekielnym kr\u00f3lestwem z\u0142a i nieprawo\u015bci.<\/p>\n<p>I zadziwi\u0142 si\u0119 w sercu prostaczym, jak B\u00f3g mo\u017ce dawa\u0107 tak niepoj\u0119t\u0105 wszechmoc szatanowi i jak mo\u017ce oddawa\u0107 mu ziemi\u0119, by j\u0105 miesi\u0142, przewraca\u0142, depta\u0142, wyciska\u0142 \u0142zy i krew; wichrzy\u0142 jak wicher, burzy\u0142 jak burza, pali\u0142 jak p\u0142omie\u0144. A od tych my\u015bli zatrwo\u017cy\u0142o si\u0119 jego apostolskie serce i pocz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107 w duchu do Mistrza: \u201ePanie, co poczn\u0119 wobec tego miasta, do kt\u00f3rego mnie pos\u0142a\u0142e\u015b? Jego s\u0105 morza i l\u0105dy, jego zwierz na ziemi i tw\u00f3r wodny, jego s\u0105 inne kr\u00f3lestwa i grody, i trzydzie\u015bci legii, kt\u00f3re ich strzeg\u0105, a jam, Panie, rybak z jeziora! Co poczn\u0119? I jako\u017c jego z\u0142o\u015b\u0107 przezwyci\u0119\u017c\u0119?\u201d<\/p>\n<p>Tak m\u00f3wi\u0105c wznosi\u0142 sw\u0105 siw\u0105, dr\u017c\u0105c\u0105 g\u0142ow\u0119 ku niebu, modl\u0105c si\u0119 i wo\u0142aj\u0105c z g\u0142\u0119bi serca do swego Boskiego Mistrza, pe\u0142en smutku i trwogi.<\/p>\n<p>A wtem modlitw\u0119 przerwa\u0142 mu g\u0142os Ligii, kt\u00f3ra rzek\u0142a:<\/p>\n<p>Omen, S\u0142o\u0144ce, \u015awiat\u0142o<\/p>\n<p>\u2014 Miasto ca\u0142e jak w ogniu\u2026<\/p>\n<p>Rzeczywi\u015bcie s\u0142o\u0144ce zachodzi\u0142o dnia tego dziwnie. Ogromna jego tarcza zasun\u0119\u0142a si\u0119 ju\u017c do po\u0142owy za Janikulskie wzg\u00f3rze, ca\u0142y za\u015b przestw\u00f3r nieba nape\u0142ni\u0142 si\u0119 czerwonym blaskiem. Z miejsca, na kt\u00f3rym stali, wzrok ich obejmowa\u0142 znaczne przestrzenie. Nieco na prawo widzieli wyd\u0142u\u017cone mury Circus Maximus, nad nim pi\u0119trz\u0105ce si\u0119 pa\u0142ace Palatynu, a wprost przed sob\u0105, za Forum Boarium i Velabrum, szczyt Kapitolu ze \u015bwi\u0105tyni\u0105 Jowisza. Ale mury, kolumny i szczyty \u015bwi\u0105ty\u0144 by\u0142y jakby zanurzone w \u00f3w blask z\u0142oty i purpurowy. Widne z dala cz\u0119\u015bci rzeki p\u0142yn\u0119\u0142y jakby krwi\u0105 i w miar\u0119 jak s\u0142o\u0144ce zasuwa\u0142o si\u0119 coraz bardziej za wzg\u00f3rze, blask czyni\u0142 si\u0119 coraz czerwie\u0144szy, coraz do \u0142uny po\u017caru podobniejszy, i wzmaga\u0142 si\u0119, rozszerza\u0142, a\u017c wreszcie obj\u0105\u0142 siedem wzg\u00f3rz, z kt\u00f3rych zdawa\u0142 si\u0119 sp\u0142ywa\u0107 na ca\u0142\u0105 okolic\u0119.<\/p>\n<p>\u2014 Miasto ca\u0142e jak w ogniu \u2014 powt\u00f3rzy\u0142a Ligia.<\/p>\n<p>A Piotr przys\u0142oni\u0142 oczy r\u0119k\u0105 i rzek\u0142:<\/p>\n<p>\u2014 Gniew Bo\u017cy jest nad nim.\u201d<\/p>\n<p>(QV, rozdz. 26)<\/p>\n<p>\u201eI pocz\u0105\u0142 my\u015ble\u0107, \u017ce taki \u015bwiat, oparty na przemocy, na okrucie\u0144stwie, o kt\u00f3rym nawet barbarzy\u0144cy nie mieli \u017cadnego poj\u0119cia, na zbrodniach i szalonej rozpu\u015bcie, nie mo\u017ce si\u0119 jednak osta\u0107.<\/p>\n<p>Rzym by\u0142 panem \u015bwiata, ale i wrzodem \u015bwiata. Wia\u0142o od niego trupi\u0105 woni\u0105. Na zgni\u0142e \u017cycie pada\u0142 cie\u0144 \u015bmierci. Nieraz m\u00f3wiono o tym nawet mi\u0119dzy augustianami, ale Petroniuszowi nigdy nie stan\u0119\u0142a wyra\u017aniej przed oczyma ta prawda, \u017ce \u00f3w uwie\u0144czony w\u00f3z, na kt\u00f3rym w postaci tryumfatora stoi Rzym, wlok\u0105c za sob\u0105 sp\u0119tan\u0105 trzod\u0119 narod\u00f3w, idzie do przepa\u015bci.<\/p>\n<p>\u017bycie \u015bwiatow\u0142adnego grodu wyda\u0142o mu si\u0119 jakim\u015b b\u0142aze\u0144skim korowodem i jak\u0105\u015b orgi\u0105, kt\u00f3ra jednak musi si\u0119 sko\u0144czy\u0107.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: right;\">(QV, rozdz. 51)<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u201e\u0141una od pal\u0105cego si\u0119 miasta zala\u0142a niebo tak szeroko, jak wzrok ludzki m\u00f3g\u0142 si\u0119gn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Zza wzg\u00f3rz wytoczy\u0142 si\u0119 ksi\u0119\u017cyc wielki i pe\u0142ny, kt\u00f3ry rozgorza\u0142 wnet od blasku i przybrawszy barw\u0119 rozpalonej miedzi zdawa\u0142 si\u0119 ze zdumieniem spogl\u0105da\u0107 na gin\u0105cy gr\u00f3d \u015bwiatow\u0142adny. W zar\u00f3\u017cowionych przepa\u015bciach nieba \u015bwieci\u0142y r\u00f3wnie\u017c r\u00f3\u017cowe gwiazdy, lecz w przeciwie\u0144stwie do zwyk\u0142ych nocy ziemia ja\u015bniejsza by\u0142a od niebios. Rzym o\u015bwieca\u0142 na kszta\u0142t olbrzymiego stosu ca\u0142\u0105 Kampani\u0119.<\/p>\n<p>Przy krwawym blasku wida\u0107 by\u0142o dalsze wzg\u00f3rza miasta, wille, \u015bwi\u0105tynie, pomniki i akwedukty biegn\u0105ce ze wszystkich okolicznych g\u00f3r ku miastu, na akweduktach za\u015b roje ludzi, kt\u00f3rzy schronili si\u0119 tam dla bezpiecze\u0144stwa lub dla przypatrywania si\u0119 po\u017carowi.<\/p>\n<p>Tymczasem straszny \u017cywio\u0142 obejmowa\u0142 coraz nowe dzielnice. Nie mo\u017cna by\u0142o w\u0105tpi\u0107, \u017ce jakie\u015b zbrodnicze r\u0119ce podpalaj\u0105 miasto, gdy coraz nowe po\u017cary wybucha\u0142y w miejscach od g\u0142\u00f3wnego ogniska odleg\u0142ych.<\/p>\n<p>Ze wzg\u00f3rz, na kt\u00f3rych Rzym by\u0142 zbudowany, p\u0142omienie sp\u0142ywa\u0142y na kszta\u0142t fal morskich na doliny, szczelnie zabudowane domami licz\u0105cymi po pi\u0119\u0107 i sze\u015b\u0107 pi\u0119ter, pe\u0142ne bud, kram\u00f3w, drewnianych ruchomych amfiteatr\u00f3w, zbudowanych przygodnie na rozmaite widowiska, i wreszcie sk\u0142ad\u00f3w drzewa, oliwy, zbo\u017ca, orzech\u00f3w, szyszek pinij, kt\u00f3rych ziarnem \u017cywi\u0142a si\u0119 uboga ludno\u015b\u0107, i odzie\u017cy, kt\u00f3r\u0105 czasem z \u0142aski cezar\u00f3w rozdawano ha\u0142astrze gnie\u017cd\u017c\u0105cej si\u0119 po ciasnych zau\u0142kach. Tam po\u017car znajduj\u0105c dostatek palnych materia\u0142\u00f3w zmienia\u0142 si\u0119 niemal w szereg wybuch\u00f3w i z nies\u0142ychan\u0105 szybko\u015bci\u0105 ogarnia\u0142 ca\u0142e ulice. Ludzie, obozuj\u0105cy za miastem lub stoj\u0105cy na wodoci\u0105gach, odgadywali z barwy p\u0142omienia, co si\u0119 pali. Szalony p\u0119d powietrza wynosi\u0142 chwilami z ognistej toni tysi\u0105ce i miliony roz\u017carzonych skorup od orzech\u00f3w i migda\u0142\u00f3w, kt\u00f3re wzbija\u0142y si\u0119 nagle w g\u00f3r\u0119 jak nieprzeliczone stada ja\u015bniej\u0105cych motyli \u2014 i p\u0119ka\u0142y z trzaskiem w powietrzu lub gnane wiatrem spada\u0142y na nowe dzielnice, na wodoci\u0105gi i na pola otaczaj\u0105ce miasto.<\/p>\n<p>Wszelka my\u015bl o ratunku wydawa\u0142a si\u0119 niedorzeczn\u0105, zamieszanie za\u015b wzrasta\u0142o coraz bardziej, gdy bowiem z jednej strony ludno\u015b\u0107 miejska ucieka\u0142a wszystkimi bramami za mury, z drugiej po\u017car przywabi\u0142 tysi\u0105ce ludzi z okolicy, tak mieszka\u0144c\u00f3w ma\u0142ych miast, jak ch\u0142opstwa i na wp\u00f3\u0142 dzikich pasterzy z Kampanii, kt\u00f3rych zn\u0119ci\u0142a tak\u017ce nadzieja rabunku.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: right;\">(QV, rozdz. 44)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Miasto zbrodni &nbsp; \u201eAposto\u0142 Piotr patrzy\u0142 z wy\u017cyny na otaczaj\u0105ce go i na dalsze, gin\u0105ce w oddaleniu gmachy i pogr\u0105\u017cywszy si\u0119 w milczeniu, rozmy\u015bla\u0142 nad&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-655","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/hubertpietka.bialystok.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/655","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/hubertpietka.bialystok.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/hubertpietka.bialystok.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/hubertpietka.bialystok.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/hubertpietka.bialystok.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=655"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/hubertpietka.bialystok.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/655\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":656,"href":"https:\/\/hubertpietka.bialystok.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/655\/revisions\/656"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/hubertpietka.bialystok.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=655"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}