Kłamstwa tych szatanów bestii łajdactwa
Wierutne sromotne obłudne obłędnie podłe
Bo ku ich wszelkim zbrodniom
1.
Że my jesteśmy winni ich
Zbrodniom wszelkim czy byliśmy
Jakby ich zbrodni nie powodowało
Tylko i wyłącznie szatańskie zepsucie
2.
Że niby obrona słuszna sprawiedliwa
Ta konieczna przed zbrodniami najgorszymi
Że niby jej jakieś metody
Mogą być jakkolwiek zresztą nieuzasadnione
Manipulacja szatańska by wytrącić tu
Z rąk możliwość obrony pewnej
3.
Że nawet najgorsze i wulgaryzmy
Są gorsze niż szatańskie zbrodnie
Lubią obłudnicy takie fałszywe przeniesienia
Po to by pozbawić człowieka
Wyrazistości by go rozmiękczyć właśnie
Po to by zniszczyć niechybnie
4.
Że nasze kłótnie są podstawą
Tak właśnie niejako do zbrodni
Tych szatanów czy na żonie
Czy na mnie naszych naszym
Jakby pogoda jak wszystko zresztą
W tym świecie nie miało
Różnych swych odsłon gwałtownych wyładowań
Zwłaszcza gdy my nieustannie zawsze
W obliczu groźby przemocy szatanów
I że my niby niedopasowani
Jesteśmy w tym małżeństwie jakoś
Wiedzą lepiej obłudnicy niż Bóg
Oczywiście ku ich odpowiednim zbrodniom
Jakby każdy człowiek nie tworzył
Odrębnego spectrum jestestwa w którym
Różne tarcia powodują zmienne wypadkowe
Zależne także od warunków a
Te szatańscy obłudnicy przecież nam
Na wszelkie możliwe sposoby utrudniają
5.
Że jakiekolwiek napaści mogą być
Usprawiedliwione na kogokolwiek zresztą jak
To pasuje szatanom odpowiednio wszędzie
Co do nas naszego naszych
Że ci wszelcy ich obłudnicy
W swej napastliwości są niby
Czymkolwiek zresztą uprawomocnieni czy usprawiedliwieni
Jakby napaść nie była prymitywnym
Przestępstwem tudzież metodą tych szatanów
Jakby to bydle chodzące sobie
Odpowiednio po naszym czy tam
Podobnie to tałatajstwo czy szemrańcy
Zajadli też podobnie na rodówce
Czy te misiowe obłudniki inni
Tych bestii służbiści mieli uzasadnienie
W swych szatańskich napaściach prowokacjach
Podług tych bestii totalnie szatańskich
Jakby naturalnym środowiskiem człowieka zwykłego
Nie było życie w pokoju
Lecz wszędzie szukanie napastliwości oczywiście
Wobec tych którzy podpadli nienawiści
I złowrogości tych bestii szatańskich
Że innych kłamstw tych szatanów
Już nie będę tu wyliczał
Wspomniałem to przy różnych okazjach
Że jestem pedziem pedofilem choćby
Że gdzieś wykroczyłem przeciwko czystości
Ale tak właśnie to rozgrywają
Te szatany kłamstwami obłudy najgorszej
Ku wszelkim swym obłędnym zbrodniom
Bo to kłamcy zabójcy zbrodniarze
Których to czynów ojcem jest
Zawsze szatan jakkolwiek to przedstawiają
Taka jest prawda o tych
Wszelkich popaprańcach kłamstwach ku szataństwom
Bestii szatańskich totalnie zepsutego łajdactwa
Albo że trzeba się wykupywać
Jakoś ze zbrodni zła szatanów
Jakby dobro nie było czymś
Nie powinno być czymś naturalnym zwykłym
Bo te szatany chcą przetworzyć
Spotworzyć wszystko że niby zło
Jest uprawomocnione tylko podług ich
Przemocy szatańskiej i chorych szantaży
Wobec tych dzieci Bożych wojny
Z nimi i z całym
Światem tym co nie zepsute
Wszelkim ich szalonym totalnie jadem
Jezu ufam Tobie ave NMP

Ani mi Ani z nami
Naszymi i naszym wspomagaj Panie
Zawsze w walce z tym
Wszelkim obłudnym szataństwem zwyrodniałym wykolejonym