Menu Zamknij

Prawda o przemocy szatanów / oskarżeniach zbrodniach szantażach – zaiste diabelskich / i obłudzie – powolnych im bydlaków wszelakich

Tam te kurviszcza mają się
Napastliwe rozwiszczeć czyli patataj tałataj
W czyjąś własność prywatną wedrzeć
Się bezprawnie co tam jak
Za nimi chachłakami przemoc tych szatanów
I kobieta tam przecież samotna
A może skorzystać z uchylenia
Bramy jak ktoś wchodzi wychodzi
Takie szatany jak te bestie
Lubią się znęcać nad słabszymi
I małymi tak też analogicznie
Ten kurviszon bydle judaszowe podwijskie
Nie korny on nie jest
Co najwyżej uniżony wobec bestii
Byleby tylko szatanów tych napaści
Bestie płacą gwarantują to wymagają
Jak szatan w złu wiernopoddaństwa

Ale spokojnie jeszcze obłudniki misiowe
Tudzież inni bestii służbiści jak
Choćby dziś krokodyle wiedzą obłudniki
Jakie słabości nam wykazać i
Co my gdzie jak zawsze
I mogą się odpowiednio zmieniać
Jak nie wyjdzie tajniakom czy
Za czy przed to może
Się przestrzeń wyczyści dla draństw
Tego droństwa albo inne jakieś
Podstępne zasadzki jak nie tu
To gdzie indziej wiedzą przecież
Jak łajdaczyć obłudniki zresztą wszelakie
Byleby tylko pożądania zbrodni szatanów
Zostały w końcu zaspokojone podłością
Takich zresztą czy innych co
Za różnica dla szatanów szatana

A szatany jak szatan też
Zawsze oskarżają te dzieci Boże
O wszystko także o wojnę
Którą toczą z tymi małymi
Choć przecież to ich żądze
Nienawiści przemocy tu realizowane złowrogo
Byleby tylko oskarżać i szantażować
Przy tym toż przecież domena
Szatańska jest adekwatna złowrogości nienawistnej
Ale to przecież szczegół tylko
Byleby tylko zniszczyć dzieci Boże
I lub też wszystko wokół
Taka jest prawda o tych szatanach
I zepsutym łajdactwie wszelakim zresztą

Idźcie precz obłudnicy szatańscy
Zresztą wszelacy ani mi Ani
Z nami naszymi naszym przemocowcy
Zbrodniarze i szantażyści szatańscy iście
Tudzież obłudnicy popaprani zbrodniami kłamstwami
Jezu ufam Tobie ave Maria