Menu Zamknij

Przepraszam – choć to nie moja wina / jeśli bym mógł – odmieniłbym świat / trzeba jednak tego wszystkiego wynik – zostawiać i Bogu oddawać / niech On przemieni świata postać

1.
Przepraszam że nie mogę być
Wszędzie z wszystkimi którzy może
By mnie jakoś mogli potrzebować
Choćby w obliczu wszelkich zbrodni
Krwiożerczych bestii zniszczeń tych zombi
Że nie mogę dzwonić wszędzie
Do wszystkich w każdym czasie
Że nie mogę polubiać wszystkiego
Że nie mogę kreować kontaktów
Choć to nie moja wina
Przecież że jestem tylko człowiekiem
Nie wolnym też od słabości
To nie moja wina przecież
Że muszę dzielić czas swój
Na modlitwę pracę konieczne czynności
I że muszę to robić
Podług Bożego porządku miłości bo
Tak zostało to ustawione tutaj
Podług mnie w Bogu i
W zgodzie z Jego wartościami
Przepraszam że nie mogę więcej
Może też czasem niż mogę
I choć serce mnie boli
Na myśl o zbrodniach szatanów
To mogę tylko ile mogę
Choć wszystkich tym sercem ogarniam
I mogę tylko wysyłać błogosławieństwo
W Panu podług własnych ograniczeń
Przepraszam to nie moja wina
Dziękuję też tym którzy to
Rozumieją i nie traktują także
Jako złej fałszywej mojej monety
Bo przecież moje serce bije
W rytmie też innych ludzi
A te szatany za wszelkie
Swe zbrodnie zniszczenia i kłamsta
Obłudy ze wszechstron podłej zdadzą
Sprawę za to przed Bogiem
Przepraszam wybaczcie choć przecież chyba
Nie mogę nic tu inaczej

( Dżem – A jednak czegoś żal )

2.
Św. Maksy-miliana było wspomnienie sobie
Niektórzy myślą mieć chociaż milion
Minimum lub maksimum byle milion
Te szatany już chyba też
Mnożą miliony zbrodni morderstw zbiewoleń
Wszelkich gwałtów bo zniszczeń ich
Chyba już doliczyć się trudno
Nie wiem ale czuję to
Tak zwaną intuicją milion kłamstw
Obłudy też pewnie już wyprodukowali
Po to by wreszcie też
Nas zniszczyć spalić naszych nasze
Szatańska domena szatanów nie inaczej
I ja my nasi nasze na
Maksa żyć musimy walczyć by
Obronić archipelagi wszelkich wartości Bożych
Stanowiących o istocie sensu człowieczeństwa

( Dżem – Płyń, mój bluesie, płyń )

Też mają może i milion
Obłudnych łajdaków którzy zawsze mają
Nas napadać realizując ideał zepsuty
Bestii agresji wobec zawsze wszędzie
I choć pisze o tym
Miliony razy to ci kpią
Se w żywe oczy z tymi
Wszystkimi bandyckimi obłudnikami prowokatorami napastnikami
Choć ja tylko się staram
Bronić nas naszego i naszych
Przed agresją wszelkich wytartych judaszy
To oni dalej ciągle wszędzie
I mordować i zabijać niszczyć
Wieloma obłędnymi środkami metod morderczych

Ani mi Ani z nami
Naszymi naszym obłudnicy zbrodniczy bestii
Bo tak to sobie ustalili
Judaszy wszelakich jako zbrodni wykonawców
Czemu tak właśnie umywają ręce
Choć ubabrane mają w krwii
Niewinnej po pachy zombie bestialskie
By na nas napuszczać judaszy
Bóg to wie kto oni
I dlaczego toczą potworów wojny
Z tymi niewinnymi dziećmi Bożymi
Idźcie precz wszelacy bestie łajdacy

( Dżem – Dzikość mego serca )