Nienawidzę prymitywizmu zła i obłudników
W nim brudne łapy maczających
Też nie lubię raczej zbytnio
Zwłaszcza gdy dzieje się to
Podług szataństw tych bestii chorych
Obłędnie na opętanie złem wszelkim

Z bólem serca to piszę
Że słudzy prawa misiowi obłudnicy
Czy inni służbiści w tym
Złu szatańskim bestii pławią się
Jak sprzed chwili scenka rodzajowa
Prymitywizm podstępów zła jest zadziwiający
Ustawiły się obłudniki misiowe z
Suką oczywiście odpowiednio dużą
Przeciwko nam i naszemu psu
Z gówniarzami smarkatymi na rowerach
Przed przejściem pewnym dla pieszych
Gdzie lubią bydlacy kumulacje łajdackie
W celu wiadomym tu niestety
Gówniarze miały psu na ogon
Najechać sobie pies miał być
Tym sprowokowany odpowiednio a obłudniki
Misiowe podług bestii zaszatanić miały
Mnie do ciupy psa unicestwiając
Taki był podły podstępny scenariusz

Jest mi w tym przykro
Że obłudnicy misiowi czy jacy
Którzy mają służyć niewinnym przecież
Uczestniczą w podstępach podłych bestii
Przeciwko właśnie tym niewinnym ich
Chorej obłędnie nienawiści i łajdactwa
I do tego jeszcze angażują
Głupich gówniarzy którzy zmanipulowani całkowicie
Nie wiedzą na czym ten
Świat stoi tak naprawdę

Jest mi przykro tym bardziej
Że dzisiaj planowałem pomodlić się
Za zmarłą ich 25-letnią koleżankę
I przy okazji za ich
Stan cały społeczny też jakoś
Ale takimi podłymi zagrywkami oni
Niestety tą koleżankę swoją i
Swoją grupę zawodową pozbawią modlitwy
A czymże jest moja modlitwa
To się okaże kiedyś wszystkim
Wbrew kłamstwom tych wszelkich szatanów

I to jest jeszcze tragiczne
Że oni ci obludnicy misiowi
Działają podług bestii które może
Zabiły też tą ich koleżankę
I przeciwko mnie czy nam
Kiedy my walczymy przecież nieustannie
Z tymi bestiami i łajdactwem
Równie zepsutym w obronie życia
Także ich jak widać przecież

I jeszcze jeden paradoks szatański
Podług tych bestii zepsutych złem
Zresztą wszelkim że przecież ci obłudnicy
Misiowi i inni zawodowi służbiści
Razem z prymitywnymi bandytami czy napastnikami
Jak to bydle podwijskie tu
Tam tałatajstwo zresztą wszelacy szemrani
Grają z bestiami przeciwko nam
Do jednej bramki przeciwko tym
Którzy przecież rykoszem odwrotnie do
Zła bestii łajdactwa stają w
Obronie ich życia też właśnie
Że o wartościach Bożych humanitarnych
Już nie wspomnę tu nawet

Także dla mnie paradoksalnie każda
Sytuacja gdy łajdaczą te miśki
Inni służbiści bestii jest przykra
Niejako podwójnie bo przeciwko niewinnym
Obrońcom Bożych i ogólnoludzkich wartości
Występują oni stróże niby prawa
Chyba że totalizmu zła totalitarnego
Państwa na zasadzie służb bezpieczeństwa
Tamtego skompromitowanego przecież zniewolenia systemu
Ale widać wszystkie odchyły ideologiczne
Żeby nie powiedzieć zboczenia moralne
Mają prawo istnienia są uprawomocnione
W totalitarnym państwie bestii szatańskich

A mnie obłudnicy ścigają choćby
Za tą polską na samochodzie
Flagę kuźwa kim są te
Szatany i czy ci obłudnicy
Zepsuci nie widzą że szataństwu
Wszelkiemu choremu tych bestii służą
Wymiernie i sromotnie dla siebie
Samych i całego swego stanu

Ani mi Ani z nami
Naszymi i naszym ja zawsze
Wbrew obłędowi zła zbrodni kłamstw
Tych szatanów bestii zepsutego łajdactwa
Zresztą wszelakiego zawsze będę stał
Na straży życia wartości Bożych
I tych uniwersalnych płynących choćby
Ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości wbrew
Zła wszelkiego wykolejonej poronionej napastliwości
Jezu ufam Tobie Panie prowadź
Bo obłęd tych szatanów jest
Już ponad dna poziomy jakiekolwiek

Bajm – Biała flaga

/

( Lech Makowiecki & Zayazd – Ostatni nabój )