Mój Boże niech nikt nikt
Nie przychodzi kto ma złe
Podług tych bestii odpowiednio zamiary
Nas nie zatrzymuje nas
Nie prowokuje na nas
Nie napada żadne obłudne szatany
Tu gdzie ja żona nasi
I nasze gdzie jesteśmy będziemy
Razem a zwłaszcza osobno skórsyny
Totalnie szatańskie byleby ku zbrodniom
Dla szatanów każde kłamstwo odpowiednio
Tak tu ten kurwiszon podwijski
Jak korniszon w sosie bestii
Zła wszelkiego sprzedawczykowego gnidy
Zgniłej wszelkimi zbrodniami podłością bestii
Tak tam te kurwiszcza tałatajskie
Bo te kury wiejskie wiszczą
Że nie podług tych szatanów
A poza tym wszędzie obłudniki
Te misiowe inni służbiści bestii
Jak się nie uda jedna
Szatańska zasadzka to zawsze można
Przecież inną podobną wszędzie indziej
Obłudnicy wiedzą przecież zawsze
Co my gdzie i jak
Więc wiedzą bydlacy jak łajdaczyć
A że wulgaryzmy zepsute szatany
A zbrodnie napaści to są
Ok totalnie przewrotowe obłudniki diabelskie
Wytrącić z ręki obronę wszelką
Totalne szatany jakby słowo większą
Miało miarę niż zbrodnie najgorsze
A poza tym wypadki jakieś
Trucia wszelakie jad żmijowy wszelki
Lubią to szatany łajdactwo bestie
Byleby w nas naszych nasze
Całkowicie zepsuci nominalnie szatany totalne

Ani mi Ani z nami
Naszymi naszym zwyrodnialcy przewrotowcy obłudni
I niech spadają słudzy szatana
Jacykolwiek i tych szatańskich bestii
Jezu ufam Tobie Maryjo prowadź
Wbrew szataństwom obłudników zbrodniczych wszelakich