Czasem paradoksalnie wbrew tej całej
Przemocy ku zbrodniom bestii łajdaków
Bóg napełnia moje serce miłością
Wprost ogromną zdolną cały chyba
Ten świat objąć ale niech
Tego nie poczytują szatany jako
Przyzwolenie ku zbrodniom na żonie
Bliskich czy tych zwierzętach choćby
Bo w takich chwilach ich kocham
Miłością chyba niczym nieograniczoną oprócz
Zła które mogą czynić jacykolwiek

Paradoksalnie „gdzie wzmógł się grzech
Tam jeszcze bardziej rozlała się
Łaska” Boża no bo zobacz
Jakby nie przemoc tych szatanów
Czasem sobie myślę moglibyśmy być
Tacy szczęśliwi wszyscy „lecz złoto
Próbuje się w tyglu” więc jeśli
By nie było zła tych
Wszelkich zresztą szatanów chyba trudno
Byłoby nam docenić siebie nawzajem
Jak bardzo siebie potrzebujemy my
Z żoną z bliskimi i
Zresztą wszelkimi dziećmi Bożymi i
Ludźmi dobrej woli na całym
Tym świecie wbrew przemocy szatańskiej
Ku zbrodniom wszelkim jej chęci
Eskalacji totalnej tak się dzieje
Właśnie we wszelkich naszych kręgach
Porządku miłości małżeńskiej bliskich podług
Braterstwa w wierze w człowieczeństwie
Wszelkich czystych i dobrych intencji
I w tym co mamy co
Bóg nam daje i zachować
Pozwala też to jakoś wbrew
Tym wszelkim szatanom wyciągającym łapy
Nie tylko po życie ludzkie
Ale i spuściznę innych
Zagarniając to wszystko bezprawnie totalnie
Choć niby jakieś prawa głoszą
Tak chyba totalności totalitaryzmu przemocy
Ku zbrodniom podług kłamstw obłudy
Zawsze najgorszych tłumaczących wszystko byleby
Tylko na tych szatanów korzyść

I to jeszcze że jakby
Nie ujawniło się to zło
Szatańskie podług paradygmatu przemocy ku
Zbrodniom chyba najgorszym nie wyszły
By też na jaw intencje
Serc wszystkich i te dobre
Jasne czyste i te złowrogie
Którym dysponuje wszelkie zepsute łajdactwo
I choćby podług współuczestniczenia w
Złu kłamstwach obłudy tych bestii
Także wbrew pozorom mimo przemocy
Bestii ku zbrodniom to czas
Błogosławiony w którym ujawnia się
Odpowiednio co kto ma w
Swym sercu bagno czy niebo
To samo on też odziedziczy

Także przetrwajmy bracia i siostry
Bo Bóg za to doświadczenie zła
Tą próbę wobec totalności przemocy
I kłamstw i zbrodni przygotował
Wielką nagrodę tylko uwierzcie że
Tak właśnie będzie starajcie się
Wytrwać w dobru przetrwać ten
Zła czas a zobaczycie coś
Co wam się nawet przyśnić
Nie mogło w snach najlepszych
A dlatego też się wzmaga
Eskaluje na wszelkie sposoby przemoc
Tych wszystkich szatanów by wypróbować
Kto wytrwa w prawdziwej miłości
Podług Bożej prawdy nie kłamstw
Oczywiście manipulacji i falsyfikacji szatanów
Teraz tego zbytnio nie widać
Ale tak to wygląda z perspektywy
Nie tylko eschatologicznej ale też
Moralnej zwykłej opowiadania się za
Dobrem pięknem prawdą nie grzechem
Zła zresztą wszelkiego wszystkich nim
Zepsutych też odpowiednio a wie
Też zło szatańskie podług przemocy
I kłamstw szatańskich ku zbrodniom
Że mało ma czasu dlatego
Tak się wzmaga eskaluje perfidnie
Wie przecież szatan że przegra
Że nie może zwyciężyć Boga
Nie wiedzą tego te szatany
Przeciwniki Boga podług zła wierutnego
Przemocy wszelkiej ale wie
To ich ojciec kłamstw zbrodni
Który nimi steruje podług zła
Które czynią dlatego szatan podług
Nich zanim nastąpi zwycięstwo Boga
Chce zniszczyć jak najwięcej ofiar
Także „podnieście ducha bracia siostru
Bo zbliża się zwycięstwo Boga”
Tylko wytrwajcie w Bożej miłości
Jest to nieuniknione wbrew szatanowi
I jemu służących przemocą zbrodni
I kłamstw obłudy zresztą wszelkiej

Dziś św. Bożej Rodzicielki
Maryja temu wszelkiemu dobru sprzyja
Trzeba ją nieść na sztandarze
Swego serca biel jej czystości
Na czerwieni cierpień i trudności
Jako chorągiew Bożą ku zwycięstwu
Nad wszelkim złem przemocą szatańską
Nad każdym podłym perfidnym kłamstwem
Ona prowadzi najlepiej przez czystość
Intencji ku miłości trwałej prostej
Bo taka jest z Boga
Powróć Maryjo z pustyni dusz
Ludzkich do serc i rozkwitaj
Tam rajskim ogrodem Bożych wartości
I życia podług nich
W wierności Bożemu prawu prawdy

I na koniec jak śpiewał
Jan Pietrzak trochę w innym
Kontekście choć chyba i niekoniecznie
Patrząc choćby na wszelkie łajdactwo
„Ciemna noc dla tamtych
Dla nas jasne dni
Z nami słońce prawdy
Z nimi kłamstwa cień”
Niech Bóg prowadzi jasne serca
O czystych i dobrych intencjach
W wytrwaniu w wierności wobec
Bożych praw i porządku miłości
Rozumianego właściwie w eschatologii wartości
Bożych ku wypełnieniu się wszelkich
Dobrych Bożych rozwiązań dla świata
Tego zresztą całego nie tylko
Tego naszego małego tutaj

„Jak wielkie rzeczy przygotował Bóg
Tym którzy go miłują „
W prawdzie Bożej i Jego
Praw i dzieci Boże Jego
Spójrzcie na Maryję tam odnajdziecie
To wszystko o czym podług
Prawdy Bożej i Jego praw
Ja tu zawsze wszędzie mówię

Kim jest ta – Chór parafii garnizonowej w Skierniewicach

Jan Pietrzak – Nielegalne kwiaty


I Ani mi Ani szatany
Z nami naszymi i naszym
I innymi niewinnymi ja nigdy
Szatany bestie i wszelkie łajdactwo
Nr odstąpię od stanowiska swego
W całej pełni Bożego choć
Nie pozbawionego jak wszyscy przecież
Zwykłej ludzkiej słabości bo człowiek
Tylko jestem „oto człowiek” ale
Mi to nie przeszkadza nam
Trwać na stanowisku Bożej miłości
I obrony słusznej i sprawiedliwej
Wszelkich Bożych praw i prawd
Tak mi nam niech Bóg
Dopomoże dopomaga zawsze by ta
Cała zła *z-gra-ja grająca* na
Kłamstwach obłudy ku zbrodniom przemocy
Nas nie dopadła nie pożarła
Jezu ufam Tobie ave Maria