1.
Te miśki bandyckie niestety zasługują
Już podług uczestnictwa w złu
Tych bestii ich współdziałania we
Wszelkich ukartowaniach tych szatanów ściemach
Sromotnych na tytuł im podobny
Przynależny wszelkim łajdakom w zbrodniach
Bestii mających udział obłudnie wierutny
Zepsute szatany trzeba tego psa
Zabić tak on przeszkadza bestiom
I łajdakom wszelkim bo jest
Wspaniałym naszym obrońcą całkowicie wiernym
Który stoi na przeszkodzie zbrodniom
Na nas więc zbrodniom na
Tym piesku trzeba utorować drogę
Innym zbrodniom tego zepsutego łajdactwa
A najlepiej pod pretekstem że
Dla otoczenia jest niebezpieczny przecież
To samo chciały zrobić te
Szatany z Dumką jak była
Jeszcze w sile wieku a
Teraz utorować drogę zbrodniom bestii
I łajdactwa wszelkiego zabijając Sławika
Takie to szatany całkowicie zepsute
I te łajdackie miśki mają
Mieć w tym swe współuczestnictwo
Dzisiaj choćby tak to ukartowali
Puszczając bydlaka z owczarkiem a
W tle tych miśków łajdackich
Po to właśnie by go
Uśpić zabić że niby niebezpieczny
Wszystkie psy przecież mogą reagować
Na inne ale nasze nie
Zepsute szatany obłudą podłą wierutną
Tak to sobie ukartowali dzisiaj
Tuż przed domem na osiedlu
Miśki łajdackie z bydlakiem podług
Tych szatanów więc zasługują już
One zresztą nie tylko tym
Na tytuł tożsamy bo przecież
Te łajdaki i inni służalcy
Zła zbrodni bestii ukartowują ciągle
Różne ustawki prowokacje różne ściemy
Byleby tylko podług szataństw bestii
Ku zbrodni na nas wszelakich
Od zatrzymania nas mnie choćby
Po właśnie takie usunięcie zapory
Bestii i łajdactwa zabicie pieska
Te zepsute bydlaki różne przecież
Ciągle chcą mieć w bestii
Zbrodni swój współudział zarówno szatański
Cały czas to podle sobie
Z perfidią szatańską tak rozgrywają
Choćby też różnymi próbami na
Nas naszych nasze nakładania mandatów
Co lubią te bestie przecież
Że niby my niedostosowani społecznie
2.
A teraz szatany wszelkie wierutne
Jeśli ta moja strona internetowa
Na być poddana osądowi jakiemuś
Sędziów czy prokuratorów z poduszczenia
Zresztą jakiegokolwiek łajdackiego i obłudy
Szataństw wierutnych bo przecież jest
Ona znana temu całemu światu
To pamiętajcie papugi różne to
O czym się uczą studenci
Polonistyki już na roku pierwszym
Że analiza dzieła literackiego musi
Się odbywać podług wyznaczników poezji
Podobnie jak analogicznie w sposób
Wyznaczony się czyta teksty prawnicze
Pamiętajcie szatany że podmiot literacki
Nie jest z autorem tożsamy
Ściśle i zasadniczo jak choćby
W tekstach prawniczych czy dokumentach
Pamiętajcie też zepsute wszelkie szatany
Że posługuje się poezja właśnie
Różnymi tropami literackimi choćby przenośnią
Wyolbrzymieniem oksymoronem paradoksem itp których
Nie można traktować dosłownie ale
Tego oczywiście szatany nie wiecie
Tak jak to pasuje bestiom
I że dzieło literackie może
Mieszać fikcję z prawdą według
Zamysły autorskiego i upodobania tegoż
A teraz szatany wszelkie zepsute
Miłej lektury też wszelkie papugi
Tylko nie zapominajcie czasem o
Wyznacznikach analizy interpretacji dzieła literackiego
Która ma jak teksty prawne
Swoje ścisłe też wymogi formalne
I czym wspomniałem też wcześniej
A jest już tego trochę
Nagromadziło się przez lat tyle
Dobrej lektury papugi inni obłudnicy
Ale oczywiście lepiej o tym
Co tu piszę jest
Nie wiedzieć różnym debilom i
Pozostawać sobie permanentnym perfidnym impertynentem
Na sprawy ważkie dzieła literackiego
Choćby jak to pasuje bestiom
I temu wszelkiemu zepsutemu łajdactwu
Podług obłudy a ja szatany
Tu jednak nieprzypadkowo tak właśnie
Piszę poezję ściśle podług Boga
3.
I jeszcze obraz tu taki
Poetycki a jakże bestie bydlaki
Często się czuję tak właśnie
Jak bym pod ostrzałem pocisków
Obłudy z każdej zresztą strony
Się czołgał starał się czołgać
Do przodu a te szatany
Zresztą wszelakie także obłudnicy niewiniątka
Próbują mnie trafić pociskiem obłudy
Z każdej możliwej chyba strony
Byleby tylko zrealizować szatańskie zbrodnie
Czasem może uda się też
Trochę podbiec ale zaraz potem
Trzeba znowu się tarzać
W pyle zła i błota
Zresztą wszelkich zepsutych złem bestii
I dalej kiedy próbuję nakryć
Ciało mojej żony biegnące razem
Ze mną to oni koniecznie
Chcą mnie z niej zrzucić
By móc ją szataństwami rozszarpać
A próbuje ją tylko chronić
Przed pociskami wszelkiej sromotnej obłudy
Ku zbrodniom szatanów tych najgorszych
Podług mocy nieustającej sakramentu małżeństwa
I innych gdzieś z nami
Jakoś choćby płaszczem Bożym nakryć
Choćby na chwilę ale byle
A te szatany ciągle strzelają
Pociskami obłudy ku zbrodniom zła
Najgorszym z możliwych podług bestii
I mają w tym swój
Udział wszelkie pindzie które uzurpują
Sobie niby jakieś prawo do
Zajęcia miejsca po mojej żonie
Nawet jakby to było możliwe
To tak by nie było
Bo ja wbrew temu światowemu
Już zepsuciu podług tych bestii
Nigdy nie zaakceptuje takiej drogi
Do celu po trupie żony
Nawet jeśli by coś być
Dalej mogło a nie będzie
Podług wyroku Opatrzności Bożej
Jeśli te szatany zresztą jakiekolwiek
Spełnią swe szataństwa pożądania zbrodni
Na niej na nas naszym
Naszych bo Bóg tak chce
Wbrew ich wszelkim szatańskim kłamstwom
Że niby mogło by być
Coś jakoś inaczej w zgodzie
Z wszelkimi szatańskimi zbrodniami bestii
To tak nigdy nie będzie
Bo moja nasza droga jest
Tylko i wyłącznie podług Boga
Nie tego świata kogokolwiek zresztą
Zepsutego obłudą wierutną sromotną bestii
Ku ich zbrodniom najgorszym wszelkim
Taka jest konsekwencja podążania wiernego
Za wszelkimi prawdziwymi Bożymi sprawami

I co do pacyn sromotnych
Ich szerzenia wszędzie „ohydy spustoszenia”
To zastanówcie się dobrze wszelcy
Obłudnicy którzy to popieracie gdzie
Wy będziecie kiedyś jeśli ja
Rzeczywiście podług Boga mówię prawdę
O tym wszystkim choćby zgodnie
Ze Słowem Bożym zwłaszcza Apokalipsą
A to wszystko jest wierutną
Profanacją choćby Najświętszych Bożych Sakramentów
Jeśli ja mówię w Bogu
Tu prawdę gdzie kiedyś będziecie
Popierający profanacje i jad żmijowy
Z tego wszystkiego odpowiednio płynący