Za obronę żony życia jest
Wyjęty spod prawa ten polski
Bandyta cały każdy może go
Odpowiednio ścigać różne bandyckie służby
Pod pretekstem lada co byle
Zawodowi prywatni służbowi zepsuci wszelcy
Na tym dzikim wschodzie Polski
Jak kiedyś na dzikim zachodzie
„Wanted” ścigany żywy czy martwy
Mimo że Bóg przecież jest
Tu mścicielem zbrodni tych bestii
I równie zepsutego łajdactwa obłudnego
I to w skali totalnej
A poza tym co oni
Te szatany zrobiły z tym
Całym światem nie tylko przecież
Chyba tutaj że rozpowszechnili śmierć
Że jest ona niby jakimś
Chorym prawem tych niby lepszych
Kosztem tych niby gorszych męczenników
Wszelkich bestialstw współczesnych wszelkich zepsutych
Wygodą egoizmem i pychą nadętych
„A przecież śmierć przyszła na
Ten świat przez zawiść diabła”
Jak mówi Słowo Boże więc
Jemu poddani są ją propagujący
Podług tej zepsutej cywilizacji śmierci
Ją na wszelkie sposoby szerzący
Więc służą oni szatanowi wymiernie
W tym właśnie podług przynależności
Tej właśnie bestii takich łajdaków
Szatanami karmiącymi się śmiercią innych
Można ich nazwać potwornymi upiorami
Budującymi niby jakąś nową przyszłość
Na śmierci tylu niewinnych istnień
Jakby na zbrodniach i kłamstwach
Mających je uzasadniać na złu
Wszelkim szatańskim można coś zbudować
A nie w paradygmacie tej
Bożej zasady że siewcy śmierci
Śmierć zbiorą jeśli się z
Tej chorej przemocy nie nawrócą

Ani mi Ani z nami
Naszymi i naszym Bóg jest
Mścicielem tych wszelkich dzieł szatańskich
Cywilizacji śmierci bestii i łajdactwa
Popapranego też różnymi chorymi dążeniami
/