1.
Z nikim nie będę współpracował
Kto współpracuje z tym
Szatańskim bestialsko bandyctwem
W sprawie śmierci mojej żony
Nawet z własną rodzina
Która nawet jeśli
W tak zwanej dobrej intencji
Chce mnie niby uchronić
A wspopracuje tak naprawdę
Z tym łajdactwem bestialskim
Godząc się na jej śmierć
Nieetyczne metody nie są drogą
Do celów zbrodniczych
Ani zgoda na nie
Że bo ja niby
Jestem nieświadomy nie umiem
Zadbać o swoje itp
A wykorzystuje się tu
Moją zwykłą lojalność rodzinną
Niech rodzina lepiej tego
Już nie robi
Jeśli nie chce utracić kontaktu
Ze mną jakiegokolwiek

A może zaraz będzie
Że jestem nieodpowiedzialny
Poza tym że nieświadomy itp
Byleby tylko współpraca z bandyctwem
W łajdactwu zabicia żony
Była jak trzeba
I przy okazji w mnie
Odpowiednim uziemieniu

I nie będę z żadną
Pindzią która jest gwiazdą
Dla siebie samej bo
Nie dla mnie
Z żadnym a fuj pedziem
Nie będzie dzidziów tu żadnych
Z matką też nie będę
Tyle mam do powiedzenia
W tej sprawie
Wbrew obłudzie bandyckiej wszelkiej łajdackiej
Ich kłamstwom w dążeniach
Do zbrodni na żonie
Na nas naszym i naszych
Nieustannie obłudnie podle bestialsko łajdacko
Powiedziałem i tak będzie

2.
I powiem tak nawet jeśli
Stanąłby przeciwko mnie cały
Ten świat jak widać
Znieprawiony już raczej dobrze
Nawet jeśli by i rodzina
To ja i tak się nie cofnę
W tej kwestii zabicia żony
Przez to łajdackie bandyctwo
Na takiej zasadzie że bestialstwu
Zbrodniczemu i kłamliwemu trzeba dać
Definitywną tamę by zatrzymać
Te zbrodnie szatańskie nawet jeśli
To można zrobić
Tylko w taki sposób
I jakkolwiek by ci łajdacy
Chcieli jej zło uczynić
Jakkolwiek i przez kogokolwiek
Ją zabić zniszczyć zniewolić ją
To nie ma znaczenie
Jak chcą to zrobić
Te bestie różne
Ja podług Boga mówię to
Z całą mocą odpowiem właściwie
Nawet jeśli wbrew światu rodzinie
Nawet jeśli kosztem własnego życia
Mogę tylko zatrzymać te zbrodnie
Bandyckie bestialskie obłudne perfidne podłe

I zobaczcie jeszcze jacy łajdacy
Do tego żeby
W każdej chwili walczyć
Z tymi łajdakami także o
Podporę chleba nieustanny trud pracy
To nie jestem nieświadomy szalony
Tacy podli łajdacy
Ale jak im pasuje
Mnie zniewolić to już tak
Dlatego trzeba zniszczyć nam pracę
Złamać biblijną podporę chleba
Tacy podli łajdacy
Przecież w to uderzają nieustannie
W każdej chwili walczę
Z tym obłudnym łajdackim bestialstwem
Podobnie i nasze miejsca
Te zwierzęta bliskich nasze samochody
Gdy te bestie uderzają
W to nieustannie i
Na wszelkie możliwe sposoby
Przez takich czy innych
Prywatnych czy służbowych spójnych
Z nimi w łajdactwie bandyckim
Na to nie jestem niepoczytalny
O bestialscy bandyccy łajdacy
A poza tym każdy powód
Dla tych bestii bandyckich
Jest na zasadzie odwrotnej
Do prawdy i podług obłudy
Dobry by mnie napadać prowokować
Przez takich czy innych zniewolić
Zawodowych prywatnych czy służbowych
O łajdacy w bestialstwie podli
Do potęgi entej oni wszyscy
Tyle powiem tym bestiom
I im podobnym wszelkim
Którzy podług kłamstw i zbrodni
Myślą że można ten świat
Układać i mnie w tym bydlęctwie
Jakoś podporządkować
Nigdy się na to
Nie zgodzę na bestialstwa zbrodni
I kłamstwa obłudnie łajdackie wszelkie
Wolę już zginąć raczej
Wtedy będzie podług Boga sirswuedliwie
Z tym całym światem
Który się zgadza na wszelkie
Zbrodnie bestialskie i szatańskie kłamstwa
Tego bandyctwa podłego bez miar
I wszelkich im w tym
Łajdactwie zbrodniczym i kłamliwym bliskim
Jak zginę to zginę
To i ten świat zginie
I będzie Boża sprawiedliwa odpłata
Za szataństwa łajdactwa bestialstwa podłe
Niezmierzone chyba w swej obłudzie

Na zdj. Pola *grun-waldzkie*
*Zielona ściana* tama z nadziei
Zatrzymania wszelkich zbrodni
Na naszym przykładzie albo wytrzyma
Albo będzie zmiażdżona przez
Szataństwa wszelkie obłudnego bandyctwa
Ale jak ona upadnie
To i ten świat
Bóg zmiażdży podług jego zgody
Na tą obłudę podłą bandycką
Dążenia do wszelkich zbrodni szatańskich
Poprzez jakiekolwiek bestialstwa
Na nas mnie i żonie
Na naszym i naszych
Albo ona wytrzyma
Ta zielona tama nadziei
Na świat lepszy bardziej moralny
Albo padnie ale nie łudźcie się zbytnio
Wtedy łajdactwo bestialskie i szatańskie
Zaleje ten świat i go
Zatopi zbrodniami wszelkimi i kłamstwami
Tymi właśnie na które
Się godzi jakoś ten świat
A wystarczy wspierać nas naszych
By wszystko nie zapadła się
W otchłani zła szatańskiego
A czego wyrazicielami
Przez swe zbrodnie i kłamstwa
Są ci bandyccy łajdacy
I im podobni wszelacy
Którzy myślą że przez obłudę
Można przeprowadzać plany bestialskie bandyctwa
I że Boga można oszukać
Przez przeinaczanie Bożych prawd wartości
Nigdy się do niczego dobrego
Nie dojdzie w tym świecie
Przez akceptację kłamstw obłudnych zbrodni
Oszukać chcą Boga o łajdacy
Bandyccy podli i im podobni
Wybiegiem by mnie zniewolić
I najlepiej uczynić roślinką
Jakby Bóg był debilny
W złu tak jak oni
Są zresztą w tym zaślepieniu
Zbrodniami i kłamstwami wszelkimi obłudnymi
Bo nie chcą dostrzec
Prawdy Bożej choćby w szacunku
Do każdego ludzkiego życia
A przeprowadzają swe bestialstwa
Nieustannie dalej i ciągle
Chyba ku świata tego końca

Urszula Sipińska – Twoim śladem