1.
Wiem że podpadnę bestiom łajdakom
Już nie raz przecież podpadłem
I to aż na zabój
A więc drodzy obludożercy jeśli
Was nazywam opętanymi obłąkanymi obłudą
Ku zbrodniom zresztą wszelkich zepsutych
Bestii i łajdactwa na nas
Naszych i naszym to bynajmniej
Nie skazuje was na potępienie
Lecz chciałbym chociaż niektórych uczestniczących
W tym procedurze zła skłonić
Do nawrócenia tych którzy może
Jeszcze nie są całkowicie zepsuci
Którzy może jeszcze nie znajdują
Pełni chorego szczęścia w złu
Wobec wszystkiego wszystkich dzieci Bożych
Właśnie tych którzy jeszcze się
Nie pławią we wszelkich szataństwach
Bestii lecz może mają jeszcze
Jakiś odruch sprawiedliwego sumienia wobec
Tych prześladowań nieustannych na nas
Naszych i naszym niewinnych innych
Podług bestii zepsucia którzy przecież
Największą radość rubaszną czerpią z
Nienawiści i konsumpcji jej złem
Może chociaż niektórych to przywiedzie
Do rozsądku by nie dawać
Przestrzeni złu obludożerstwu wstrętnemy
Lecz skłonić się ku dobru
Prawdziwemu nie tej mistyfikacji kłamstw
Ku potwornym zbrodniom wszelkim bestii
I tylko tyle w temacie
Nawet jeśli czasem pióro mnie
Poniesie w kręgi dość mocne
To jest intencją mego serca
A kto ma serce jeszcze
Niech się w to wsłucha
Bo nie ma lepszego życzenia
Niż życzyć komuś nieba by
Się nawrócił ze złości nienawistnej
Temu co służy zbrodniom wykolejonym
Wobec wszelkich prostych Bożych wartości

2.
A teraz druga rzecz rozsądźcie sami
Pomiędzy nami a tymi obłudnikami
Tam prostackimi i niestety prawosławnymi
Bo ja też nie mam
Bynajmniej przyjemności by to tak
Generalizować ale w obliczu tam
Całej takiej miejscowości jak mam
To niby inaczej tu powiedzieć
Skoro miejsce ludowości należy niby
Do wszystkich ale bynajmniej nie
Do nas my nawet nie możemy
Tam się umieścić by wykonać
Konieczną konserwację naszej nieruchomej posiadłości
Sami rozstrzygnijcie więc tego nas
Wobec tej obłudnej społeczności prawosławnej
Tam właśnie że nie wspomnę
O zabraniu nam tam pola
O przestawianiu płotu i o
Innych wszelkich złośliwościach nawet gówniarzy
Skąd ta zepsuta nienawiść prawosławnych
Czyż nie od bestii też
Ją czerpią to łajdactwo tam
Skoro nawet człowiek nie może
Zrobić koniecznych rzeczy wobec swojego
A pewnie zaraz ta przyczepka
Tam przy ulicy też będzie
Przeszkadzać odpowiednio szataństwu tak zaplutemu
W prostackiej nienawiści wobec katolików
Którzy zresztą są tam jedyni