1.
Chyba ich popieprzyło tych wszystkich
Zepsutych pisałem już o tym
Wszelkimi obłudnymi kłamstwami bestii łajdactwa
Że ja się sprzeniewierzę Bożym
Wartościom wszelkim że żonę zdradzę
I się rzucę w ramiona
Jakiejś smarkuli czy kogokolwiek zresztą
Chyba ich popieprzyło do reszty
Wolę zginąć raczej niż stać
Się wierutnym obrzydliwym zdrajcom takim
Jakimi są inni bez problemu
Bo złajdaczyli czystość swych serc
Ale chyba ich powaliło
Wszystkich że ja taki będę
Pisałem już wielokroć wolę zginąć
I niech ten świat ginie
Skoro jest aż tak zepsuty
I ja swoje a te
Szatany wszelkie swoje bestie łajdaki
Tylko że ja Bożą prawdę
A oni mnożą konfabulacje wariacje
Wszelkich obłudnych ku zbrodniom kłamstw
I to nie są tylko
Słowa wszelkie szatany lepiej żebyście
Się o tym nie przekonali
Wystawiając zepsuci Boga na próbę
Ani mi Ani z rąk
Boga nie ujdziecie nawet jeśli
Wymyślicie kłamstwa obłudy podłej najpiękniejsze
Z nami naszymi i naszym
I spadajcie odpieprzcie się szatany

I chyba was popieprzyło zepsute
Szatany że ja się zgodzę
Z jakimkolwiek waszymi chorymi zbrodniami
Na nas naszych i naszym
Chyba już was popieprzyło całkowicie
Wszelcy zepsuci złem bestie łajdaki
Podług obłudy już chyba niewyrażalnej

2.
A przecież wiem też to
Że te zepsute całkowicie szatany
Szantażują ją nieustannie wszelkim złem
Bo to są szatany sromotne wierutne
Obłudne podłe perfidne bezwzględni zbrodniarze
To ich definiuje całkowicie szatanów
Synów diabła

Co tam zepsute szatany wierutne
Jednak macie sfingować samobójstwo żony
A czym ją zepsuci sromotnicy obłudni
Szantażujecie że ma współpracować odpowiednio
Z tym czy likwidacją piesków
To już nie nowotwór hospicjum
Jak też przecież lubicie szatany
Zabijać różnych niewinnych wam nienawistnych
Teraz to znowu a nie
Gwałt czasem choćby też to
Lubicie popaprańcy zepsucia już wam
Nie wystarczy gazowanie czy injektowanie
Z wywoływaniem odpowiednich śmieci objawów
Już wam szatany nie wystarczy
Choćby zniewolenie szatańskie zdecydujcie się
W końcu popaprańcy szatańscy wszelkimi zbrodniami
A nie se żonglujecie zepsuci
Byleby tylko ku waszych zbrodniom
Synowie szatana w tym godni
I w obłudzie która ma
Do tego prowadzić i też
Na pewno uzasadniać i w
Szantażach jak też lubicie szatany
Zepsute popaprane wierutne obłudne sromotne
Nigdy nie zaspokojone w pożądaniach
Wszelkich najgorszych zbrodni nie pocieszę
Was jednak szatany jak byście
Tego nie zrobili efekt dla
Tego świata końcowy będzie obłudnicy
Zresztą wszelacy wprost taki samy
Raczej powinniście się modlić szatany
I nie do szatana by ona
Ja nasi i nasze byśmy
Obłudnicy zbrodniczy wszelcy jednak żyli
Jeśli wy chcecie żyć
Jak powiedział Bóg i inni
Też zresztą nie współpracować łajdacko
Z waszymi zbrodniami i kłamstwami
Popaprańcy obłudni wierutni ku zbrodniom
Powiedziałem koniec i kropka
Musi się zatrzymać to szataństwo
Tak zresztą czy inaczej