Dziś wspomnienie św. *Etel-berta*
Wolne skojarzenie ku dobru
W przeciwieństwie do wszelkich skojarzeń
Tych szatanów bestii i łajdaków
*Bet-El Berta* czyli dom Boga mojego
Bo Bóg chce dobra dla
Ludzi jeśli tylko się nawrócą
Bóg chce dać dom miłości
Dla nas ale każdy w
Perzynę nam te szatany obracają
Dom Boga to pokój miłości
A te szatany wszędzie zawsze
Wobec nas chcą u złych
Wywoływać przeciwko nam zła wojny
Idąc dalej to też *Betlejem*
Czyli dom chleba a tym
Zepsutym szatanom zależy jak nie
Na nas uśmierceniu zniewoleniu zniszczeniu
Nas naszych i naszego to
Chociaż na wszelkie sposoby
„Złamania nam podpory chleba”
Dla życia zdrowia prac człowieka
Które przecież są po to
By rozwijać swe człowieczeństwo pełnią
A te szatany wszystko wszędzie
Zawsze przeciwko tym Bożym dzieciom
Poprzez choćby swych sprzedajnych łajdaków
(I tak na marginesie
Po co ta sekta prawosławna
Chcę być w Kościele
By go przerobić na swoją
Modłę podług tych szatańskich bestii
Skoro każde zło dla nas
Naszego i naszych jest mile
Przez nich widziane tych obłudników
Zresztą też i zepsutych wszelakich)
A teraz mało szatanom już
Apokaliptycznego tylko 6 wykorzystywania
W różnych swych chorych konfabulacjach
Że jak im pasuje ich
Szataństwom żeby 2 była 5
A 1 podobnie 7 itp
To tak będą działać szatany
Ku złu dla nas naszego
I naszych byleby tylko szatanić
Zbrodniami podług swej obłudy obłędnej
Tego im jeszcze mało zepsutym
To teraz będą wyabstrahowywać inne
Jakieś choćby czasu dat sekwencje
Według swych obłędnie chorych pożądań
Byleby tylko spełniać swe zepsute
Zapędy ku wszelkim zbrodniom bezecnym
Na nas naszych i naszym
Że o dodawaniu odejmowaniu mnożeniu
Dzieleniu oczywiście w kluczu szatańskim
Już nawet nie wspomnę
Znaleźli się kuźwa arytmetycy szatańscy
Oczywiście ku zbrodniom podług obłudy
Na nas naszych i naszym
(Zepsute totalnie szatany jak jest
Godzina jakaś tam 31
To jak ma być podług
Waszych podłych zbrodni totalnie szatańskich
3 zostaje 1 śmierć podłe
*Kmioty* czy może na odwrót
Bo na *wymioty* ciągnie taka
Podła sromotna zepsuta szatanów obłuda
Chore totalnie szatany już im
W ich sromotności obłędnej 6
Nie wystarczają jak oni mogą
Ujść piekła takie *kanalie* zepsute
Skoro tyle tylko zła *kanały* robić
Wobec nas naszego i naszych
Takie rubaszniki popaprane się nadymające
Podłością niewymowną wobec nieszczęścia czyjegoś
Szatany piekielne rodem z piekła
Z tym wszelkim złem zepsutym
Z tą obłudą sromotnie podłą
Tam też trafią obłudnicy zbrodniarze
Do piekła prosto ciekawe czy
Im wtedy *padalcom* będzie rubasznie
Jak przed szatanem *padną* totalnie
Tak jak zresztą służyli złu)

Jak choćby w tym przypadku
To jak tam szatany jak
Bym polubił post żony dany
O 12.31 / 00.31 bo dla
Szatanów wszystko ku złu ma
Swe obłędnie chore popaprane znaczenie
Z trzech zwierząt zlikwidować 1
Z trzech sióstr usunąć jedną
Z trzech samochodów 1 zniszczyć
I tak mogą mnożyć bestie
Szatańskie i równie zepsute łajdactwo
Swe zbrodnie w takich jakie
Im akurat pasuje kontekstach obłędnych
A może pozostawić też
Jeden/jedną/jedno pozostałe usuwając
Takie to jest zepsute sromotnie
Szataństwo popaprane wszelkimi chorymi zbrodniami
Podobnie zresztą tak szatany jak
Im pasuje ku złu zbrodni
Interpretują nazwy miejscowe imiona itp.
Byleby tylko spełniać swe pożądania
Obłędnych zbrodni wobec wszystkich nas
Wszystko z szatańskiej czystej nienawiści
Właściwej ich panu czyli szatanowi
Całkowicie oni podług tego obłędu
To wszelkie zło i jeszcze
Się śmieją z tego no
Zobacz jacy rubasznicy ciekawe czy
W piekle też im będzie
Tak wesoło jak diabeł ich
Weźmie w obroty na zasadzie
Na jakiej ci obłudnicy zbrodniarze
Próbują postępować z wszystkimi nami
Totalnie zepsuci nie chcą się
Z tych szataństw chorych nawrócić
Bo szatan ma ich
W garści chyba w pełni
A dzisiaj też wspominany
*Mar-ek Mar-c-oni*
O lubią to te szatany
*Mar* śmierć dla nas naszych
Odpowiednio jak ich to cieszy
Zepsutych obłędników zbrodni wszelkich chorych
A może się to jednak
Gdzieś odwróci w Panu szatany
By była śmierć ale *mar co oni*
Żeby to was obłudników zbrodniarzy
Nie spotkało czasem to co
Próbujecie robić wszelkim złem szatana
Wobec tych dzieci Bożych małych
Żeby czasem śmierć nie była
*Mar (ale) co oni* jednak
Napewno zresztą śmierć wieczna będzie
Dla wyznawców szatana w zbrodniach
I w obłudzie prowadzącej sromotnie
Ku złu dla dzieci Bożych
Ich ichniego ichnich żeby czasem
Nie odwróciło się to jakoś
Na was zepsuci szatana zbrodniarze
I obłudnicy najgorsi z możliwych
Jeszcze przed tą śmiercią wieczną