Jak w komunie jak w
PRL-u w tym totalitarnym państwie
Szatańskich bestii „wszyscy byli umoczeni”
Obłudą ku kłamstwom tych szatanów
Od najbliższej rodziny poza żoną
Dlatego ją tak szatany nienawidzą
I chcą zabić zniszczyć bo
Jakby ona współpracowała z ich
Wszelkim szataństwem już dawno by
Mnie nie było i tego
Całego zepsutego świata ale to
Przecież szczegół jest tylko mały
Jak wczoraj familia podług tych
Szatanów a przecież oni śledzą
To wszystko swoimi metodami próbowała
Wykazać że ja nie wiem
Co mówię czy co czynię
Na bestii zbrodni tym młynie
I próbują też tak wykazać
Te szatany że ja mam
Zakłóconą jakoś ciepłotę ciała
Zresztą to też robią zepsuci
Od dawna a nawet jeśli
To przecież mam genetyczną chorobę
Krwii i krążenia ale to
Nie jest argument dla szatanów
Lecz jest to dowód tego
Że przy zdrowych zmysłach ja
Niby nie jestem zresztą też
Jak to powyższe do tego
Dążą nieustannie by to preparować
Przez takich czy innych szatany
A zresztą to samo przecież
Spotkało Jezusa kiedy przyszli podobnie
Do niego bliscy „bo mówili
Odszedł od zmysłów” podług obłudy
Tam fatyzejskiej tu tych szatanów
Bestii i równie zepsutych łajdaków
Więc spotyka mnie ten równie
Wątpliwy skądinąd z innej strony
Ale zaszczyt by być naśladowcą
Chrystusa także w tej totalności
Obłudy ku zbrodniom na nas
Naszych i naszym zresztą to mnie
Czy nas spotyka na kroku
Chyba wszędzie każdym podług szatanów
„Wszyscy byli umoczeni” od tych
Choćby bliskich sąsiedztwa czy choćby
Tych bandyckich miśków czy innych
Służbistów bestii „wszyscy byli umoczeni”
W obłudzie ku kłamstwom bestii
A te miśki czy inni
Niby stróże prawa być powinni
A współuczestniczą przecież całkowicie w
Obłudzie szatańskiej zepsutych bestii łajdactwa
Byleby tylko spełniać ich zbrodnie
I ja miałbym się na wszelkich
Takich obłudnikach jakoś oprzeć
W walce a raczej obronie
Sprawiedliwej i słusznej przeciwko zbrodniom
I kłamliwym dążeniom tych szatanów
To tak „jakbym miał
Się oprzeć na lasce trzcinowej
Która przebiła by rękę moją”
Używając biblijnej tej przenośni
Ale wybaczam im to wszystko
Bo to oni „nie wiedzą
Co czynią” tak współdziałając z
Obłudą sromotną ku zbrodniom wierutnym
Zresztą wszelkich tych zepsutych szatanów
„Przebacz im Boże bo
Nie wiedzą co czynią „
Ale oni nie ja bynajmniej
Przeciwko tym dzieciom Boga wiernym
Co nie podoba się światu
Bo nie postępuje według Boga
Lecz kłamstw bestii cywilizacji śmierci
I przemocy wszelkich szatanów wykazanych

Trochę to wszystko smutne
Ale niech tam ja wiem
Co mam czynić czy mówić
Podłóg Boga nie tych szatanów
Czy równie umoczonego w obłudzie
Ku zbrodniom tych bestii łajdactwa
Chyba całego tego zepsutego świata
A przecież Bóg zawsze stawał
Na przekór takiej wszelkiej światowości
Przez sługi swoje umoczonej w
Obłudzie ku kłamstwom zbrodni sromotnych
Na przekór wszelkiej szatańskiej przemocy