1.
Po raz pierwszy
Jakżeż to nie bestie

Jakżeż to nie są bestie
Skoro chcą mnie pozbawić wszystkiego
Co kocham bezwarunkowo
Najpierw mojej żony
Wszystko jedno w sposób jaki
Przez jakich łajdaków
Potem tych zwierząt miejsc naszych
Samochodów pracy bliskich i wszystkiego
Jakżeż to nie są bestie
Skoro byleby tylko totalności zła
Wszelkich zbrodni zakorzenionych w kłamstwach
Najgorszych bo obłudnych na nas
Jakżeż to nie bestie
Skoro przeciwko nam wszystko wszystkich
A jak tego bronię
Co jest mi przynależne w Bogu
Jako po prostu człowiekowi
To chcą mnie uziemić
Przez takich czy innych łajdaków
Jakżeż to nie są bestie
Skoro człowiek w pełni
Staje się człowiekiem w Bogu
Podług prawdziwego dobra to oni
Podług wszelkiego zła szatańskiego
Kłamstw obłudnych i zbrodni
Stają się właśnie bestiami
Oni i im podobni
Wszelcy którzy służą złu
Na zasadzie takiej właśnie
Kto komu służy takim się też staje
Służba Bogu czyni dziećmi Bożymi
A służba szatanowi i zbrodniom
Kłamliwym obłudnym totalnie do szatana
Na tej prostej zasadzie upodabnia
Dlatego stają się bestiami nominalnie
I to też odziedziczą
Oni wszyscy na czas wieczny
Jeśli się nie nawrócą
Na służbę dobru i prawdzie
I niewinności wszelkiej czystej
Paprają się w złu nieustannie
I może co aniołkami
Się stają tak ale tymi
Upadłymi szatanami przeciwstawiającymi się Bogu
I jego wszelkim sługom sprawom
Dlatego się stają właśnie bestiami

2.
Po raz drugi
Bestie definitywnie

A w czym to się objawia
Sławetny pluralizm bandyckich bestii
W tym że przecież każdy
Może zło nam czynić
Nam naszemu i naszym
Wszyscy mogą być równi
W tym właśnie łajdactwie wszelkim
I najlepiej żeby wyglądało
Że niby nic oni
Że niby przypadkowo
Byleby tylko w tym wszyscy
Mogą być równi w bestialstwach
Bandycko podług nas
Tu nawet mogą odpowiedni brylować
Nawet dzieci młodzież czy niepełnosprawni
Zawodowi służbowi czy prywatni
Każdy może być równy
W tych łajdactwach probandyckich
A nawet się może
W nich niejako wykazać wywyższyć
Bestie bandyckie na pewno
To docenią rzetelnie podług odpowiedniego
Efektu łajdackiego
Bo oczywiście ten pluralizm
Bestii bandyckich nie dotyczy dobra
Wobec nas naszego i naszych
Na zasadzie odwrotnej
Podług tych bestii i szatana
Za to trzeba surowo karać
Za każde wobec nas dobro
Nawet te na zasadzie przypadkowej
Oczywiście liczą się tu tylko
Łajdackie niby przypadki jedynie słuszne
Podług tych bestii i szatana
Ku złu zbrodniom na nas
Bestie bo motywują ku złu
Dla niewinnych nienawiści bandyckiej ludzi
Nie ku dobru
Ku zbrodniom podług wszelkiej obłudy
Bandyckiej podłej nie ku dobru
I pluralizm bandycki tych bestii
Polega też na tym
Że oni mogą mordować
Tak naprawdę kogo chcą
Kto w jakikolwiek sposób podpadnie
Tym bestiom i szatanowi jednocześnie
Bo oni wszystko robią
W parze i łączności właśnie
Z nim ojcem kłamstw zniszczenia
I zbrodni wszelkich
Tak właśnie te bestie bandyckie
I wszelacy podług nich
Jakkolwiek zresztą to czynią

3.
Bestie po raz trzeci
I to totalnie nawet

Bo tak naprawdę to tym
Bandytom bestialskim wszystko i jedno
Kto będzie spełniał ich bestialstwa
Wobec nas naszych i naszego
I sposób jest drugorzędny
Byleby tylko osiągnąć efekt
Zbrodni bandyckich podług kłamstw ichnich
Podobnie i szatanowi też to
Wszystko jedno kto się skłoni
Ku niemu i tym bestiom
W zbrodniach i kłamstwach obłudnych
We wszelkich podłościach szatańskiej perfidii
I obojętne jest i dla
Szatana i tych bestii
Kto się będzie przez to
Smalił w piekle
Dla nich i dla niego
Przecież im więcej tym lepiej
I to że stawiają łajdacy
Jacykolwiek zresztą na szali
Życie tego świata
Co za różnica dla bandytów
I szatana kto zrealizuje
Ich wspólne bestialstwa
Zawodowi służbowi prywatni
Ta podwija wykolejeńcy szemrani zajadli
Czy to chachłackie tałatajstwo
Misie bandyckie inni służalcy ochraniaczyki
Co za różnica dla szatana
I tych bestii bandyckich
Którzy z szatanem to wszystko
Całkowicie kompatybilnie
I do tego też nakłaniają
Wszelkich łajdaków by tak właśnie
Byli kompatybilni w ich zbrodniach
I wszelkiej obłudzie kłamstwach
Z nimi tymi bandytami
I z szatanem
By sami stawali się bestialscy
Podług pożądań bandyctwa i szatana

Na zdj. Matka Boża Fatimska
Przybito bestie bandyckie oni
I wszelcy do nich
I szatana się jednocześnie upodabniający
W kłamstwach obłudnych i zbrodniach
Bestie „i stanął smok
I chciał pożreć jej dzieci”
Sługi Boga najwyższego
W dobru i prawdzie wszelkie
W tym celu współpracują
Bandyckie bestie z szatanem
I znieprawiają ten lud cały
By sami jak oni
Się stawali bestialscy
W obłudzie podłości perfidii wszelakiej
„Będą walczyć z dziećmi Bożymi
Z tą rodziną wszelcy
Słudzy diabelscy” wszelkie bestie bandyckie
I do nich się upodabniający
Wszystko jedno tacy czy inni
Sławetny pluralizm bandycki w łajdactwach
Dostępnych dla wszystkich wobec nas
Naszego i naszych tej rodziny
I ich bliskich

Czy wy tego nie widzicie
Tych bestii i też innych
Że na waszych oczach
Spełnią się ta Boża apokalipsa
Nie widzicie bo się rozbestwiliście
I wolicie zło niż dobro
Kłamstwa obłudne szatańskie i zbrodnie
Niż prawdę Bożą
Która nie jest łatwa
Bo za nią idą konkretne
Wymogi moralne i kierowanie się
Bożymi wartościami nie egoizmem własnym
Łatwiej jest przecież realizować wszelkie
Pożądania szatańskie i tych bandytów
Niż temu wszelkiemu łajdactwu bestialskiemu
Się jakoś sprzeciwić
Bo to wymaga tak zwanych
Kosztów własnych co jest niepopularne
Dla wszelkich hedonistycznych egoistów
Zadufanych w sobie w swoich
I w ich własne dobra
Niby tylko im należne
Jak by Bóg nie stworzył
Wszystkich równych w Nim
Jakby oni ci łajdacy wszelcy
Byli niby jacyś lepsi
I te bestie i wszelcy
Się rozbestwiający w złu szatańskim
W ich kłamstwach i zbrodniach
Przybito bestialstwo bandyckie i
Podług niego i szatana
Też bestialstwo pospolite
Byleby tylko ku złu
Dla nas naszego i naszych
I wszelkich przeciwników bestialstw bandyckich
Wszelkich niezależnych w Bogu
W myśleniu podług wartości
Wszelkich kultywujących w prawdzie Boga
Nie szatana w jego zbrodniach
Podłych kłamliwych obłudnych
Jak to całe bestialstwo bandyckie

Jezu ufam Tobie
Choćby te bestie bandyckie
Cały świat nawet rozbestwiły
Ku złu dla nas
Naszego i naszych
I wszystkich nam przeciwko
Nawet jeśli zginę
Bo wiem gdzie będę
Na pewno nie tam
Gdzie te bestie i wszelacy
Współpracujący z ich bestialstwem łajdacko
I choć oni nie wierzą
W Boga i piekło
Nie znaczy to wcale
Że ich to nie spotka
Podług Bożej elementarnej sprawiedliwości zresztą
Bo to wszystko przeciwko niewinnym
To całe wszelkie bandyckie bestialstwo