1.
*Wiesz ba*
Chciałbym ci coś tu powiedzieć
Pod prostą rozwagę
Dziś pogrzeb księdza Andrzeja
Znając działania podłe i perfidne
Tego bandyctwa zastanawiam się
Czy aby na pewno
Tak było jak podano
W tak zwanej wersji oficjalnej
Przecież w tym państwie
Podaje się to co chce
To co pasuje wersji bandyckiej
Skąd przypuszczenia moje takie
Bo dnia tego kiedy
Zginął ksiądz Andrzej
W tej miejscowości Ząbki podwarszawskiej
Wybuchł też pożar ogromny
A wiem też skądinąd
Że ci bandyci upatrują sobie
Różne miejscowości by w nie
Uderzać w sposób tzw. zmasowany
A może ksiądz Andrzej
Podpadł szataństwu bandyckiemu
Podobnie jak ta miejscowość
Dlatego właśnie zginął
To tylko moje przypuszczenie
Ale wpisuje się ono niestety
W to spektrum totalnych działań
Tego bandyctwa szatańskiego
I jeszcze w tym temacie
Ty który już zlinczowałeś
Księdza Andrzeja za jego postępek
Czy aby na pewno
Jesteś aż tak krystalicznie czysty
W tej kwestii seksualności
A czyż ten świat
Nie produkuje właśnie takich postaw
Atakując mentalnie ze strony każdej
Wszelką seksualnością nieuporządkowaną
Naprawdę mógłbyś świecić na świeczniku
Ze swą postawą krystalicznie czystą
W tej kwestii seksualności czystej
Zwłaszcza gdy nikt nie widzi
Jak to się mówi
Jeśli byś patrzył pokornie
W sumienie swoje
Nie potępiałbyś tych którzy
Stali się ofiarami postaw zresztą
W tym świecie lansowanych
Nawet jeśli nie wprost
A ksiądz Andrzej tym krzywdę
Zrobił raczej tylko sobie
A poznałem go
Już po tym wypadku
I byłem bardzo mile zaskoczony
Jego kapłańską pokorą
Bardzo go też polubiłem
A może on po prostu
I tylko podpadł szataństwu bandyctwa
2.
*Wiesz ba*
Muszę powiedzieć coś tu jeszcze
O perfidii obłudnej bandyctwa tego
Nawet jeśli pozwolono mi się
Gdzieś przespać z psem
W czasie wyjazdu
Cóż to zresztą za wspaniałomyślność
Jakby to się po prostu
Każdemu nie należało
To oczywiście wiedząc że piesek
Się boi ażurowych niewypełnionych schodów
Dano mi a jakże
Pokój na piętrze dzięki czemu
Ci bandyci mogli rubasznie
Zadośćuczynić swojemu sadyzmowi podłemu
Bo przecież trzy godziny
Nie mogłem sprowadzić po schodach
Tego pieska
A oni przecież lubią
Takie rzeczy kiedy się obłudnie
Komuś komu trzeba oczywiście szkodzi
Zabić zniszczyć zniewolić
Zgwałcić podpalić
Nawet świat cały
To przecież jest bandycka igraszka
Oni jak zombie różne
Muszą się chyba złem karmić
Nieustannie i ciągle
Wobec nas naszego i naszych
Upodobali sobie te różne cele
Ale widać że nie tylko
Bo w Ząbkach to ja
Chyba nawet ostatnio nie byłem
A może tak szatańsko antyewangelicznie
Ta miejscowość miała ponieść
Szatańską karę bo przyjęła choćby
Tego wyklętego przez świat księdza

Na zdj. *Wierzba*
Takie refleksje o szataństwie bandyckim
I nawet jeśli są to
Tylko tak zwane przypuszczenia
To nie odbiegają chyba
One jednak od rzeczywistości
Którą tworzą obłędnie ci bandyci
I w pełni po szatańsku
Skoro dla nich zabić itd.
To jest zwykła igraszka
I powiem jeszcze biedni
Ci którzy współpracują z tym
Szataństwem bandyckim bo niestety sami
Powoli się stają takimi zombie
Kimkolwiek by nie byli zresztą
Którzy muszą karmić choćby
To bandyctwo tymi samymi zbrodniami
Podług kłamstw ohydnych najgorszych
Tak wobec nas
Ale i innych ofiar
Totalnego szatańskiego bandyckiego systemu zła
Ani mi ani
Z nami naszymi i naszym
I niech spadają zombie bandyckie
Jakiekolwiek zresztą się od nas
Odczepią odpieprzą