Jak nie zabić żonę mnie
Zawsze to zwierzęta i bliskich
Jak nie zabić to zniewolić
Albo chociaż zaszkodzić coś zniszczyć
Co należy jakoś do nas
Co może nam służyć

Jak nie zagazować na amen
To rozpuścić wszędzie skorpiony ludzkie
Zdegenerowane by jad śmierci zadawały
To znowu wypadek samochodowy pożar
Truć też inaczej nawet leki
Uniemożliwić wsparcie medyczne pończoch zwykłych
Jak samochody to zepsuć coś
Jak ludzie dobrej woli
Chcą pomóc to utruć też
Im byt i ich bliskich
Szatany śmiertelne zajadłe bestie łajdactwo

Jak nie bydle podwijskie zgniłe
Sprzedawczykowstwem judaszowym całkowicie to inni
Gdziekolwiek wszędzie bydlacy niewiniątka obłudnicy
Łajdaczący jednak odpowiednio podług bestii
W kłamstwa prostackie szatanów nawet
Wszelcy służbiści zaangażowani od misiów
Po tam i jakich jeszcze
Byle przemoc dla dzieci Bożych
A może i bestie szataństwa
Też osobiście co za zaszczyt

„Domieszali truciznę do mojego pokarmu
Gdy byłem spragniony poili *oc-tem*”
I jeszcze będą mówić obłudnicy
Zresztą wszędzie wszelacy *ot ty*
Bo odważasz się mówić prawdę
Bo odważasz się przeciwstawiać przemocy
Obłudników zresztą wszędzie i wszelakich
*Ot ty* będą mówić
Z pogardą ci lepsi
Z nominacji poprawności politycznej najlepiej

Dziś wspominany św. *Lud-wik Paw-oni*
Zdroworozsądkowy *lud wie* jednak
Że zadufane samolubne i pyszne
Są *pawie oni* którzy odmawiają
Słuszności prawdzie Bożej podług zamysłów
Ideologicznych mających dzieci Boże zniszczyć
Kłamstw obłudy ku zbrodniom wszystkim
Odmawiają prawa bytu w Bogu
Tym małym podług dominacji szatanów
Ich przemocy chorej wszędzie zawsze

I ani mi Ani szatany
Ja nie ustanę wbrew szantażom
Zbrodni i przemocy obłudników wszelkich
W obronie Bożych wartości właściwych
Z nami naszymi i naszym
I niech idą precz od
Nas ode mnie naszych naszego
Wszelcy zepsuci obłudą współuczestnicy zbrodni
Szatańskich bestii podług obłudy podłej

Ja mam rolę w Bogu
Nie przypodobać się obłudnikom przemocowym
I wszelkim sromotnym wyznawcom zbrodni
Idźcie wy wszyscy precz podług
Zepsucia moralnego którym ten świat
Chcecie zniszczyć bo to będzie
Konsekwencją tego obłudy ku zbrodniom
Ale do betonów żadne światło
Dojść nie może się przebić
Przez egoizm materializmu samolubstwa wygody
I kolesiostwa wszelkiego ręka rękę
Sobie wzajemnie myjącego kosztem choćby
Tych dzieci Bożych wartości humanizmu
Nie odrzucenia kłamstw bestii szatana
Z którymi zepsutym do pary
Lecz kontestacji dzieci Bożych właśnie
Chorej obłędnie bo uderzającej w
Podstawy bytu podług wartości Bożych
Jezu ufam Tobie Panie prowadź


I zobacz jakie to kur
Wy totalnie szatańskie jak mają swe zbrodnie finalizować
To zakazują wziąć jej telefonu
Na najdłuższy jej dzień pracy
Zabacz jakie to kur wy
Totalnie szatańskie zepsute zdegenerowane i
Zbrodniami podług obłudy sromotnej opętane
A przy okazji dla tych
Obłudników misiów parking tu musi
Być wolny zresztą oni i wszelacy
Podobni im obłudnicy mogą przecież
Łajdaczyć sobie wszędzie podług bestii