Obym zawsze się uniżał
Przed Tobą Panie bo bogactwem
Przed Bogiem jest droga pokory

A obłuda jest chyba największym
Dramatem człowieka bo jest drogą
Do śmierci najgorszej bo wiecznej
Obłuda zniekształca proste ścieżki Boże
Tak że człowiek z pozycji
Pychy samolubstwo zadufania w sobie
Uważa że może zło nazywać
Jakimś niby wyższym dobrem
A dobro jednocześnie może niszczyć
Uważając egoistycznie to za zło
Jakieś dla siebie obłuda deprecjonuje
Prawdę bo uważa że
W imię zła wszystko można
Podważa odwieczny porządek Bożych wartości
Relatywizuje w imię kłamstw wszystko
Przedstawia fałszywie że niby zło
Może być do dobra drogą
Jakby ze zła nie było
Nic poza zniszczeniem i śmiercią
I objawia się ona głównie
Wobec niewinnych nienawiści Bożych dzieci

Stąd właśnie męczeństwo współczesnych bestialcom
Którzy podług przemocy uzurpują Boże
Prawo o decydowaniu o czyimś
Życiu i śmierci niby
Z pozycji tych lepszych
A tak naprawdę zepsutych obłudą

Stąd przedstawianie życia mojej żony
Jako niby czegoś mało wartościowego
Stąd uderzenie w świętość małżeństwa
Nasze słabości nie mają tu
Tak naprawdę nic do rzeczy
Bo obłudnicy zawsze znajdą pretekst
Czy chore potwierdzenia do zbrodni
Zepsutych zresztą wszelkich swoich
Dysponując przecież zresztą szatańską przemocą
Na wielu polach ludzkiego życia
I indywidualną i systemowo zorganizowaną
Przez totalność zła synów diabła
Wobec ich przeciwników dzieci Boga
Obłuda deprecjonuje zawsze dobro
Wywyższając jednocześnie pożądania zła
Określone jako przeciwność Bożych wartości
Choć podszywając się pod nie
Manipulując w nich relatywizmem ideologiami
Wszelkimi różnymi byleby tylko nienawistnym
Złym i obłudnym zło czynić

A co my mamy
W tak zwanym pakiecie
Zła oczywiście od tych bestii
„Nic sprzedać nie możecie”
Gdy szatan i te bestie
Położyły na to brudną łapę
Pieczęć zła niby jest nie
Do złamania uderzanie w prace
Złamać nienawistnym bestiom podporę chleba
Osamotnić wyalienować pozbawić wsparcia jakiegokolwiek
Uderzać w samochody w zwierzęta
W te nasze miejsca
W ludzi dobrej woli którzy
Dla nas zła nie chcą
Takie to są te bestie
I im służące zepsute łajdactwo
Tą obłudą wierutną podłą sromotną

Bo choćby na parkingu
W pakiecie zresztą wszędzie
Łajdaczące podług bestii miśki
Czy inni służbiści bo przecież
W promocji to bydle podwijskie
Tudzież inne bydlaki które równie
Dobrze podług szatanów mogą zabić
Nie tylko zniewolić czy zniszczyć
Ale i zabić i owszem
Takie to Panie zepsute szatany

I jeszcze słowo o
Czcicielach pacyn i przy okazji
„Ohydy spustoszenia” nie wiedzą oni
Co czynią bo pustki hańbiącej
By nie czcili i tych
Którzy ją szerzą w opozycji
Do prawdziwych Bożych Sakramentów
A czy ktoś mi
O tym odpowiednio powiedział
To skąd to wiem obłudnicy
A jak mówi też to
Słowo Boże odpowiednio o tym
U czasów świata tego kresu

A przecież te szatany
Bestie i łajdaki i pacyny
Nawet Słowo Boże wykorzystują ku
Obłudzie byleby tylko spełniać pożądania
Zła wszelkie to wtedy kłamliwie
Zło można tłumaczyć Słowem Bożym
Byleby tylko bestie łajdactwo pacyny
Zadowolone były że nie wspomnę
Że podobnie można wykorzystywać Dzienniczek
Świętej Faustyny podobnie wspomnienia świętych
Takie to szataństwo zepsute obłudne
Tak naprawdę byleby tylko
Uderzać w ten prawowiernym
Kościół Święty który jest moją
Wielką miłością dlatego to tak
Mnie boli właśnie i was
Też to boleć powinno odpowiednio
Te nawet nie tyle uzurpacje
Co profanacje Świętych Bożych Sakramentów
I wszelkich dla prawdziwych katolików
Różnych świętości wymiernych w Bogu

A dziś na tym pogrzebie
Też ma pacyna być odpowiednio
Co oni chcą osiągnąć szatany
Że ja niby zaakceptuję te
Profanacje jakby to ode mnie
Zależało że one są tym
W istocie właśnie te uzurpacje
Na prawowierne w Kościele kapłaństwo
Nigdy tego nie zaakceptuję
Jeśli tylko będę miał tego
Odpowiednią świadomość bo to
Tak naprawdę jest przeciwko Bogu
I dzieciom Bożym tym prawdziwym
To nie ja mam zaakceptować
Te profanacje i kłamstwa lecz
Jeśli to ma być to
Powinno być na Bożych zasadach
A nie ustaleniach ludzkich
Podług bestii bo prawowierne kapłaństwo
Ma święceń w Kościele
Określone warunki i sprecyzowane odgórnie
Nie podług czyichś chorych życzeń
Jezu ufam Tobie

Święty na zawsze / Holy Forever