1.
Chyba ich posrało za przeproszeniem
Że ja mógłbym sprzedać żonę
Te zwierzęta bliskich niewinnych innych
Nawet jak byście mi chcieli
Dać cały świat jak szatan
Niby chciał dać Jezusowi choć
To do Boga wszystko należy
Nic u mnie nie ugracie
Bo ja wolę stracić życie
(I ten świat je straci)
Niż zaprzedać zdradziecko Boże wartości
I wszelkiego wewnętrznie uczciwego człowieczeństwa
Więc za przeproszeniem wiecie gdzie
Se możecie wsadzić propozycje takie
Tam gdzie ich miejsce
Gdzie gówno błota moralnego się
Też odpowiednio zmieści tak powiem

2.
A że obrażam wrażliwe umysły
Czy uczucia a tych samych
Niby wrażliwych chyba tylko na
Samych siebie i im podobnych
Nie obrażają zbrodnie bestii kłamstwa
I obłuda wszelkich takich łachuder
Oczywiście moralnych w złoczynieniu nam
A tak oni przecież lubią
Udawać niewiniątka i odpowiednio głupków
A dno moralne jest tu
Jednak widzialne jak się przypatrzy
Ach jak mi przykro obrażam
Bestie a one przecież mordować
I nawet zepsutego prawa totalizmu
Chcą tylko i obrażam bydlaków
Ach straszne że im utrudniam
Tak łajdaczenia podług szatana jak
Te bestie w obłudzie wierutnej
Jestem wzruszony takie to smutne

3.
Nigdy nie sprzedam żony bliskich
Naszych zwierząt nigdy i nikomu
O ile tylko Bóg mi
Zawsze udzieli potrzebnej świadomości do
Tej słusznej i sprawiedliwej samoobrony
Ale ufam że tak będzie
W taki czy inny sposób
A tym którzy chcieli by
Mi niby dobrze czynić
Na tak zwaną siłę że
Ja niby nie wiem co
Mam robić i co czynię
Tylko tyle powiem że nie
Nie uszczęśliwia się nikogo na
Tak zwaną siłę czyli przemocą
Jak choćby te bestie lubią
Przez to się do nich
Upodobniają ci którzy tak działają
A poza tym jak sobie
To wyobrażacie że ja zostawię
Te owce na pastwę wilków
Tych w skórach owczych i
Tych zajadłych złych dzikich
A sam se będę korzystał
Z uciech różnych sorry ale
Wolę już być na tym
Pustkowiu od wartości tych bestii
I wszelkiego łajdactwa równie zepsutego
A ufam że z tą
Bożą pomocą przetrwamy to wszystko

4.
I jeszcze jedno wbrew pacynom
Obłudnym choćby to powiem
Że kto nie skorzysta
Z Bożego miłosierdzia podług
Prawdy czystego sumienie i się
Odpowiednio nie nawróci lecz
Wzgardził tym Bożym miłosierdziem
Tak przedstawianym właśnie tego czeka
Karząca Boża sprawiedliwość choć takie
Ujęcie w świecie bestii łajdactwa
Jest niepopularne bo oni wolą
Przecież innym złoczynić podług nienawiści
I zuchwale wystawiać na próbę
Bożą cierpliwość i moralność ludzką
Ale kochajmy bestie przebaczajmy im
Jak głoszą sromotne wierutne pacyny
A oni niech nas wszystkich
Oprócz zaprzedanego łajdactwa wybiją doszczętnie
A ta podwija taki miał
Być dobry no zobacz tatuś
A zaprzedał swe dziecko śmierci
By móc łajdaczyć podług bestii
Z tego przecież zysk większy
Niż z życia małego dziecka

Lech Janerka – W czapę