1.
To już czwarta rocznica napaści
Rosji na Ukrainę trochę się
Chyba już przyzwyczailiśmy niestety że
Tam codziennie giną obrońcy cywile
Że tam zranienia zniszczenia wojna
Niech serce płynie na Ukrainę
♥️🙌

2.
Ale za to napaścią na
Ukrainę przywódcy nowosowieccy tego państwa
Agresora zakończyli paradoksalnie pandemię wirusa
Która parę lat gnębiła ludzkość
Nie było po drodze pandemistom
Żeby wojska sowieckie w maseczkach
Wchodziły w interakcję gnębienia Ukraińców
Więc teraz może w obliczu
Chęci wprowadzenia kolejnych kolejnych pandemii
Może znowu je zakończą przywódcy
Nowosowieccy napaścią choćby na Polskę
Czy i kraje bałtyckie
Także jest nadzieja dla plandemii
Że ją zakończą znowu sowieci
A może ją zduszą odpowiednio
Także w tak zwanym zarodku
No nieporęcznie w maseczkach gwałt
Zadawać jest odpowiedni przecież wszędzie

3.
A teraz z innej beczki
Tej tutejszej biedne te wszystkie
Które za *Moyą* uważają bestie
Po to by łajdaczyć odpowiednio
Sobie z nimi oczywiście
Choćby nam przeciwko czy innym
Bestie przecież nie zatrzymują się
W łajdactwach chcą wycyckać wszystko
Do dna i do cna
Biedne takie na które mówią
*Moya* te bestie podług łajdaczenia
Zepsutego z nimi każdego zresztą
Od małych po większe rzeczy
Bestie jak szatan trudno jest
Przecież wyrwać coś z ich
Brudem zła zepsutych brudnych łap

4.
I ani mi Ani obłudnicy
Idźcie sobie precz z waszymi
„Miłościami nowymi” bo wy takie
Lubicie sobie mnożyć a najlepiej
Pewnie by każdy z każdym
Odpowiednio podług was łajdaczył
Idźcie precz od nas zbrodniarze
My nie należymy do was
Lecz do Boga podług wzajemności
Wiary i miłości w prawdzie
Na przekór obłudzie waszego zepsucia
Ku zbrodniom najgorszym zresztą wszelkim

Ani mi Ani z nami
Naszymi naszym idźcie precz obłudnicy
Zepsucia podłości potwornej ku zbrodniom
Zniewolenia zniszczeniach śmierci Bożych dzieci

Marika & Paweł Domagała – Okruchy złota