Brak mi słów jakie to
Są szatany zepsute nawet klientów
W pracy nasyłają by zeznawali
Co chcą te popaprane szatany
I różnych też postronnych ludzi
Obłudnicy na wskroś zepsuci szatańsko
Bo oczywiście awarii usunięcie utrudniają
Mówiąc delikatnie zresztą szatany nam
Niemal uniemożliwiają wszelkie działania mechaniczne
I za to nas skórsyny
Ścigają bo mają odpowiedni pretekst
Ci obłudnicy choćby misiowi inni
Też zepsuci służbiści i tu
Koło obłędu bestii i łajdaków
Się zamyka ku ich zbrodniom
A obłudnikom misiowym czy jakim
Oczywiście nie będzie przeszkadzać że
Szatany mi centralny zamek odpowiednio otwierają
Blokując go jednocześnie by ci
Spełniali ich szataństwa chore obłędnie
To nie jest przestępstwem przecież
Co służy zbrodniom łajdactwa bestii
Totalnie zepsute szatany maskara istna

A jednocześnie wszędzie i zawsze
Zabijać niszczyć nas naszych nasze
Co za szatany bestie łajdactwo
Znieprawione zdegenerowane że aż masakra
Bestie bestialskie łajdactwo pzebydlaczone także
Byleby tylko osiągnąć swe zbrodnie
Totalne szatany nic mniej tu
Degeneracja wręcz oszałamiająca zepsutego bydła
Nie mam słów Boże mój
I przecież te obłudniki misiowe
I mnie służbowe wiedzą to
Wszystko bo oni nas śledzą nieustannie
I ścigają i nie tylko
W czasie drogami się poruszania