1.
Bóg serca ludzkie zna
Obłudnicy ludzi oszukają
Ale nie Boga Jego nie
Omamią jak można mamić ludzi
Ściemniać niewinnością przypadkowością pozorami jakimikolwiek
Bóg zna intencje dobre złe
A ci którzy ugrywają coś
Jednocześnie czyniąc zło osądzeni będą
Przez Boga z całą surowością
Jeśli się nie nawrócą
Z tego wierutnego obłudy zepsucia
Skończą śmiercią wieczną podług obłudy
W której uczestniczą jacytamkolwiek zresztą
Zawodowi prywatni służbowi wszyscy podług
W złu szatańskim swego współuczestnictwa
Nawet jeśli ściemniają najniewinniej głupkowato
Jednocześnie czyniąc zło szatańskie
Tym dzieciom Bożym małym
Świat ich może usprawiedliwi
Bo jest zepsuty Bóg nie

2.
I w kłamstwa wierzą szatańskie
Ci którym tak jest wygodniej
Ci którzy nie wierzą Bogu
Bo są źli i tak
Chcą postępować ze wszystkim
Także z nami bo nie
Pasuje im wiara Bogu
W Boże prawdy czy jednak
To że oni wierzą obłudzie
Przemocy ku zbrodniom usprawiedliwia ich
Albo jakkolwiek determinuje Boga
To ich w obłudzie zepsucie

3.
Tak jak szatan broni złych
By niby mogli popełniać zło
Co jest przeciwko Bożym wartościom
Tak podobnie obłudnicy bronią obłudników
I obłudy przez którą mogą
Zło czynić dzieciom Bożym jakkolwiek
Byleby tylko najlepiej przecież zawsze
Pod pozorem niewinności lub głupkowatości
I najlepiej z niby winą
Ku złym celom tych złych
Niby z winą jakąś tych niewinnych
A chodzi o to by
Realizować przemoc na niewinnych perfidnie
Tak naprawdę bo jest to
Powtarzalne oparte na zła schematach
Podobnie dobrzy bronią dobra niewinności
Na zasadzie przeciwnej bo zło
Złu służy zawsze dobro odwrotnie
Dlatego obłudnicy w obłudnikach zawsze
Znajdują obronę i niby usprawiedliwienie
A tak naprawdę chodzi zawsze
O niewinnym złoczynienie choćby rykoszetem
Tak działa zło i obłuda
Która służy złu przeciwko tym
Dzieciom Bożym niewinnym tej nienawiści
Zarówno szatana jak i obłudników
Taka jest prawda już widzę
Ten zgiełk na wysokościach obłudników
Bo ktoś się ośmiela sprzeciwiać
Ich nienawistnym dążeniom do zbrodni
Na tych i innych niewinnych
Tak naprawdę obłudy
Przeciwko tym dzieci Bożych
Taka jest dedukcja moralna implikowana
Bożymi wartościami na przekór wszelkiej
Przemocy i obłudzie zła złych
Ale źli chcą to zaciemniać
I przedstawiać odwrotnie obłudników niby
Jako ofiary by mogli czynić
Zło swe wszelkie zawsze swobodnie

4.
Lubi totalitarne państwo bestii demonstrować
Pokaz siły pręży muskuły władzy
Na zwykłych obywateli podpadniętych nienawiści
Systemu zepsutego bestii i łajdactwa
Najlepiej antyterroryści za te no
Dwie dychy władza przyswaja miliony
Ale jej wolno bo przecież
Ona stanowi prawo mające im
Służyć a przeciwko obywatelom których
System poprawności politycznej uznał za
Wrogów władzy i najlepiej społeczeństwa
Sfinguje się przecież jeszcze dowody
Te jakieś przeciwko tym takim
No przecież po co tak
Się starają nagrywać obłudnicy te
Różne nasze przestępstwa niby
Zrobi się z takich wrogów ludu
Podług ścisłej sprawdzonej doktryny komunistycznej
Bandytów złodziei może narkomanów czy
Co tam jeszcze służby bezpieczeństwa
Na usługach władzy przecież zawsze
W totalitarnym zła tym państwie
Byleby tylko przedstawić też takich
Najlepiej za wrogów ludzkości jakichś
Niedostosowanych społecznie chwasty które trzeba
Oczywiście przemocą władzy odpowiednio zniszczyć
A może unieszkodliwić po prostu
Bo czyż nie najbardziej przeszkadza im
Ta moja słowem obrona słuszna
I sprawiedliwa przed przemocą obłudników
Ale to się władzy właśnie
Nie podoba że nie może
Przemocy swej wszelkiej przeprowadzać skutecznie
A czyż to nie czasem
Ta przemoc obłudników służb bezpieczeństwa
Także czyż to nie właśnie
Za obronę żony przed tej
Władzy zbrodniami i innych niewinnych
To jak tam szatany antyterroryści
A może kombajn zła jakiś
Różnych służb bezpieczeństwa ustawki prowokacje
Mogą być przecież różne dla
Tego kombajnu przemocy jak najbardziej
Przecież lubią to te bestie
Na sygnale też można szatanić
A służby bezpieczeństwa zresztą wszelkie
W doktrynie władzy komunistycznej totalitarnej
Mają być przecież całkowicie podporządkowane
Wszelkim pożądaniom nienawistnym złowrogim władzy
Przecież nie do nich samych
Lecz tych których uznali zawyrokowali
Że są wrogami przeciwnikami systemu
Dominacji władzy nad zwykłymi ludźmi
System służb bezpieczeństwa i sądowniczy
Podług zepsutego prawa bo amoralnego
Ma przecież służyć tu temu
A wszystko też się przecież
Przedstawi w odpowiednim świetle kłamstwami
By to służyło totalitarnej władzy
Która przecież zbrodnie sobie może
Czynić jak chce przez takich
Czy innych obłudników służbowych choćby
W służbie totalności zła bestii
I z nim współpracującego łajdactwa

A i jeszcze ta *gni-da*
Czyli podwija czy inne bydlaki
Które mówią pozwól nam
*Gnić daj* w tej obłudzie
Nie chcemy się przecież nawracać
Sprzedawczykowstwo przecież popłaca a kasa
Jest najważniejsza co tam moralność
Czy jakieś tam wartości Boże
Zepsuta kasa bestii nie śmierdzi
A my tak właśnie chcemy
Zepsute sromotne wierutne hieny
Się bogacące na czyimś nieszczęściu