1.
Możesz napisać 1000 pięknych wierszy
Stworzyć 100 konceptów które wykorzystują
Potem wszędzie zresztą nawet przeciwnicy
Możesz stworzyć schemat poezji internetowej
Z muzyką i z obrazem
A i tak cię będą
Pomniejszać we wszystkim ci obłudnicy
Mówiąc że to nie ty
Ale Bóg wie jaka jest
Tu prawda i co oni
Nieustannie kombinują by pomniejszać twoje
Zasługi choćby na gruncie literatury
Zawsze też ci coś zarzucą
Nawet tym pięknym prostym wierszom

A teraz to musi być
Poezja walcząca albo raczej obronna
Wobec tego wszelakiego szataństwa zepsutego
Możesz użyć tysiąca pięknych słów
Wyzyskując z ich potencjału różne
Inne treści a te szatany
Widzieć będą tylko twoje wulgaryzmy
I słowa twarde które muszą
Być jednak wykorzystywane w tej
Naszej obronie śmiertelnej by choćby
To było dosadne i wymowne
A i tak te szatany
Łajdaki i bestie będą cię
Zawsze we wszystkim chcieć pomniejszać
Próbując kompromitować wszystko co jakoś
Nie pasuje im zepsutym szataństwom
Mówić będą powszechnie na młyn
Kłamstw ku zbrodniom obłudnym
„Poeta ale głowa nie ta”
Choć nikt nie wytworzył wcześniej
Takiego paradygmatu całościowego określonej poezji
Byleby tylko móc szatańsko zbrodniczyć
Na nas naszych i naszym

A któż przecież dziś się
Zna na poezji ludziom można
Przecież wmówić wszystko byleby tylko
Czynić swe szataństwa wszelkie zepsute
Odpowiednie dla szatanów wszelkie fałszowanie
A filologów przecież się usunie
Tych którzy by mogli powiedzieć
Coś co sprzeciwia się kłamstwom
Obłudy ku zbrodniom bestii łajdactwa

2.
Możesz przejechać milion kilometrów bezbłędnie
A spróbuj tylko jakiś błąd
Popełnić gdzieś to wszystko będzie
Nie ważne skoro podług tezy szatanów
Każdy błąd nawet mała rzecz
Ma kompromitować cię jakby oni
Wszyscy byli całkowicie bezbłędni
Także te łajdackie miśki
I inni służbowi bydlacy
Które współpracują z takimi szataństwami
Bestii i równie zepsutego łajdactwa
Wtedy milion kilometrów jest nieważny
Bo przecież cię mają ścigać szatany
A oni potrzebują tylko pretekstu
Ku swym zepsutym szataństwom wszelkim
Choćby by pozbawić nas możliwości
Swobodnego poruszania się samochodami

3.
I tak oni wszystko szatany
Bestie i łajdactwo możesz tysiąc
Razy zebrać kupy po pieskach
Ale jak zobaczy łajdak bestia
Że czasem może być inaczej
To masz po prostu przerąbane
Podług szatanów jakby oni sami
Byli we wszystkim ściśle idealni
Jakby ludzkie życie nie zakładało
Jednak jakiejś zwykłej nawet słabości
A zwłaszcza w przeciążeniach takich
Które nam fundują te szatany
Podobnie zresztą choćby ze śmieciami
Możesz selekcjonować każdą folijkę papierek
A i tak szatany znajdą
Sobie pretekst odpowiedni zawsze by
Się przyczepić cię skompromitować ukarać
Podług odpowiednich zresztą tez szatańskich
Niby naszego społecznego jakiegoś niedostosowania

4.
Możesz dać milion dowodów miłości
Do żony i wprost i
Metaforycznie nawet piękne wiersze pisząc
A i tak dla szatanów
Zawsze mało bo oni zawsze
Przecież zinterpretują wszystko przeciwko wam
I waszej miłości bo oni
Chcą nieustannie spełniać swe szataństwa
Na niej i na mnie
I to nawet w tym
Perfidnym złowrogim przeciążeniu które nam
Fundują możesz dać tysiące dowodów
Waszej miłości a szatany zawsze
Będą to odpowiednio pomniejszały
„Szukając dziury w całym”
Byleby tylko spełniać swe wszelkie
Zbrodnie szatańskie na was waszym
I tych którzy nie są
Wam wrodzy czy przeciwni genetycznie

5.
Także możesz dać tysiąc dowodów
Na swoją wysoką świadomość tych
Spraw wielu stworzyć tysiące konceptów
Potwierdzać z mocą wiary przejawy
A i tak jak to
Pasuje tym szatanom powiedzą że
Nieświadomy bo chcą mnie udupić
Tak przeszkadzam tym wszelkim szatanom
Bestiom i łajdakom ich zbrodniom
I wszelkim zepsutym obłudy kłamstwom
„Odszedł od zmysłów” będą mówić
Zresztą jak mówili o Jezusie
Byleby spełniać szatańskie zbrodnie swoje

6.
A jednak służba wierna Bogu
W prawdzie jest usprawiedliwiona zawsze
I służba miłości tej czystej
Wbrew tej obłudzie sromotnej bestii
I wszelkiego łajdactwa usprawiedliwiona też
Każda jest obrona przed ich
Zbrodniami zepsutymi każdy jej wyraz
Bo w obliczu śmiertelnej walki
Nie tylko słowem ale czynem
Można też i zabić to
Zakłada samoobrona słuszna i sprawiedliwa
Co też przecież bardzo przeszkadza
Tym szatanom a im bardziej
Oni eskalują perfidię i obłudę
Dążeń do swych zbrodni tym
Bardziej to wymaga odpowiedzi twardych
Pewnie że woleliby bym mamlał
Jakżeż byłoby im łatwiej spełniać
Wszelkie swe pożądania zepsute szatańskie

7.
I tak to obłudnicy
Będą cię oskarżać zawsze
I za wszystko nawet za
Zbrodnie tych szatanów bestii łajdaków
Jakbyś ty je czynił komuś
A przecież ty tylko bronisz
Przed tym wszelkim szataństwem
Kłamstwami obłudy i zbrodniami
Swego swoich i was właśnie
I to najbardziej przeszkadza
Tym szatanom ich zepsutej przemocy
Taka jest prawda w Bogu
Ze wszystkim zresztą odpowiednio usprawiedliwiona
A szatan i sługi diabła
Zawsze będą oskarżać nas to
Boże małżeństwo i dzieci Boże
Wszelkie w prawdzie Bożej wierne
Nie idące na kompromis zepsuty
Z ich szataństwami bestii łajdactwa
Jezu ufam Tobie ave Maria

8.
I możesz przepowiedzieć tysiące rzeczy
Nawet dokładnie przepowiadać to nieustannie
A i tak będą to
Pomniejszać byleby tylko czynić
Swe wszelkie zepsute szataństwa
Będą przekłamywać obłudnie i konfabulować
Rzeczywistość byleby tylko cię pomniejszać
Choćby zasługi twe dla poezji
Także wykorzystywanej na gruncie innym
Byłyby tylko móc szatańsko złoczynić
Wobec nas naszego i naszych
Możesz nawet stwierdzać rzeczy sprawy
O których nikt ci przecież
Nie powiedział bo tajemnica poliszynela
Byleby tylko ci bestie łajdactwo
Mogli spełniać wszelkie swe zbrodnie
Szataństw a najlepiej czynić to
Przecież mając podparcie we wszelkim
Obłudnym kłamstwie przeinaczeniu falsyfikanctwie
Mistyfikacjom przeciw dzieciom Bożym szatana
I wszelkim wymiernie w tym
Właśnie dzieci diabła przeciwko temu
Małżeństwu tej rodzinie i ichniemu
Ichnim wszystkiego co stanowi dobrodziejstwo
W Bogu dzieci wiernych Jego
Tak to przeszkadza wszystko tym
Szatanom i wszelkim ich szataństwom
Jezu prowadź wraz z Marią

Ani mi Ani z nami
Naszymi naszym idźcie precz szatany