Niech Bóg rozsądzi pomiędzy mną
A nimi szatanami wszelkimi tymi
On zresztą to nieustannie czyni
Moralnością odwieczną prostą wartościami Bożymi
Bo czyż czy to ja
Chcę zabić komuś współmałżonka czy
Go zniewolić podobnie z naszymi bliskimi
I zwierzętami tymi czyż to
Ja chcę komuś tak czynić
Podług złowrogiej nienawiści pożądań zbrodni
Wobec tych niewinnych dzieci Bożych
Czyż to ja chcę napadać kogokolwiek
Zniszczyć komukolwiek jego miejsca schronienia
W jakikolwiek sposób zabrać jego
Mienie dobra samochody czyż to
Ja uderzam komukolwiek w biblijną
„Chleba podporę” by zniszczyć jego
Prace zabrać do życia środki na
Wszelkie zresztą sposoby i czyż
To ja chcę zniewalać kogokolwiek za
Obronę tych wszelkich podmiotów i
Wartości Bożych w tym świecie
Niech Bóg to rozsądzi pomiędzy
Mną a nimi wszelkimi szatanami
Które działa przemocy wszelkiej bezwzględnej
Bezbożnej chorej przeciwko nam wytoczyły
Byleby nas zabić zniewolić zniszczyć
Nas naszych i nasze niewinnych
Innych te bestie na wskroś
Szatańskie i równie zepsute łajdactwo
I czyż to ja uderzam
Kłamstwem każdym najgorszym w kogokolwiek
Byleby tylko zniszczyć jego autoretet
Byleby go oszpecić oczernić szkalować
Po to by móc spełniać
Swe wszelkie obłędne zbrodnie chore
Czy to ja to wszystko
Czy raczej oni bestie łajdactwo
Wobec nas naszego i naszych
Niech Bóg wejrzy na tą
Niesprawiedliwość rażącą na te prześladowania
Z każdej strony i na
Kroku chyba każdym wszędzie zawsze
Ja tak naprawdę jestem człowiekiem
Pokoju Bożego ja nie chcę
Walczyć z nikim o nic
Ale w obliczu obrony sprawiedliwej
Najwyższych wartości Bożych i z
Tym związanych podmiotów wszelkich moich
Muszę podejmować tą obronę sprawiedliwą
I słuszną bo oni przemocą
Zresztą wszelką chcą nas zniszczyć
Nas naszych i nasze
Dążą nieustannie do śmierci zniewolenia
I zniszczenia nas naszego naszych
A to się domaga obrony
Bo nie można pozwolić by
Przemoc bezbożna niesłuszna niesprawiedliwa niszczyła
To wszystko i wszystkich
Niepodległych kłamstwom szatańskim tych bestii
I równie chorego obłędem zbrodni
Łajdactwa im podległego w złu
Więc to domaga się samoobrony
Którą też musiałem odpowiednio podjąć
A w samoobronie wartości najwyższych
I podmiotów Bożych wszystko szatany
Tak naprawdę jest słuszne usprawiedliwione
Choć wy chcecie mi odebrać
Nawet tą podporę słowa w
Walce z waszymi wszelkimi zbrodniami
Szatańskimi w której też posługujecie
Się każdym kłamstwem że jakoby
Jakieś słowa mogą być nieuzasadnione
Do walki z przemocą prześladowaniami
I wszelkimi waszymi chorymi zbrodniami
A skoro szatany w samoobronie
Słusznej sprawiedliwej zabić nawet można
To tym bardziej nie ma
Słów skórsyny których tu nie
Można by użyć wbrew waszej
Wszelkiej podłej obłudzie sromotnej wierutnej

Wejrzyj Fatimska Pani dziś święto
Jest przecież twoje a to
Wszystko podług tych zapowiedzi na
Czasy ostateczne wszelkich synów diabła
Walczących na wszelkie podstępne sposoby
Z tymi dziećmi Bożymi z
Ich małżeństwem z ich rodzinami
I automatycznie z tym co
Mają i tymi którzy należą
Do nich a których przemoc
Zbrodni tych szatanów też chce
Niszczyć na wszelkie sposoby nieustannie
Wejrzyj Fatimska Pani i prowadź
Bo to wszystko my czynimy
W twoje imię w Boże
To Imię obrony wartości Bożych
I podmiotów określonych jasno
W dziecięctwie Bożym i tego
Co tu jest im przynależne

Ani mi Ani z nami
Naszymi i naszym i spadajcie
Obłudnicy bestialscy wszelacy od nas
Naszego naszych niewinnych innych przemocy
Szatańskiej tych bestii tego łajdactwa
Ja nie ustąpię bo to
Wszystko muszę czynić w obronie
Sprawiedliwej i słusznej właściwej moralnie
Wszelkich prawdziwych wartości Bożych i
Wszystkich podmiotów Jego miłosierdzia opatrzności
Idźcie precz szatany postępujący zawsze
Podług diabła jakkolwiek zresztą to
Obłudnie podle i perfidnie przekłamujecie
Byleby czynić przemoc zbrodni wszelkich
Jezu ufam Tobie ave Maria
Totus Tuus wszystko moje nasze
I wszyscy Boży więc nasi