Skaldowie – Dopóki jesteś

1.
Sprzymierzeńcy drodzy ale w dobru
Tym prawdziwym nie upodobniajcie się
Do tych szatanów chcąc gwałt
Mi czy nam adekwatnie zadawać
Tak naprawdę jak te szatany
Bestie łajdacy wyrywając nas mnie
Stąd siłą tak naprawdę tym
Przyznajecie paradoksalnie rację tym szatanom
Że nie wiemy czy ja
Co robimy i chcąc nas
„Uszczęśliwiać na siłę” ale przecież
„Cel nie uświęca środków” drodzy
A wyrywając mnie stąd gdzie
Moje korzenie i chcąc mnie
Przesadzić na jakąkolwiek obcą ziemię
Sprawicie że tam ja uschnę
I tak czy inaczej się
Do eschatologii ostatecznej też przyczynicie
Podobnie jak te szatany zresztą
Bo chcecie to robić siłą
A tymczasem ja wbrew pozorom
Mam być tutaj i to
„Wierny w całym swoim domu”
Jak mówi dobitnie Słowo Boże
Raczej na ile możecie nas
Tu wspierajcie tu jest mój
Dom w Polsce tu korzenie
Tu mam być w Bogu
Z tą żoną zwierzętami bliskimi
Z tym co nam się
Uda tu zbudować i zachować
Wbrew przemocy piekielnej tych szatanów
A co by było z
Tymi tu wszystkimi biednymi owcami
W obliczu szatańskiej przemocy bestii
Posłuchajcie mnie tu mam być
Nie czyńcie mi przemocy upodobniając
Się do tych bestii i
Przyznając ich szataństwom bezwzględnym rację
Że ja niby nie wiem
Co czynię czy mówię przeciwnie
Wiem to bardzo dobrze i
Kiedyś to się okaże w
Całej tej pełni Bożej jeśli
Tylko wy jako zwolennicy dobra
Nie będzie chcieli gwałtu czynić
Na mnie na nas dokładnie
Przecież jak te zepsute szatany
Wspierajcie nas naszych i nasze
Te owce na ile możecie
A to w Bogu wystarczy
Posłuchajcie mnie w tym bo
Nie ma w Bogu drogi
Prawdziwie tu dobrej innej
A wasza przemoc tak naprawdę
Niczym by się nie różniła
Od przemocy szatańskiej bestii łajdactwa

Skaldowie – Nie domykajmy drzwi

2.
I apropo tego właśnie przemocy
Tych szatanów to ideałem bestii
Jest tak właśnie najlepiej że
Jedni nas ścigają jak obłudnicy
Ci misiowi czy inni służbowi
A inni dybią śmiercią zniszczeniem
Niejako z naprzeciwka z boku
Najlepiej jak wczoraj w tym
Obrazku rodzajowym czyli jedni ku
Śmierci a drudzy ku zniewoleniu
Najlepiej jednocześnie a inni jeszcze
Ku zniszczeniu też szatańskim zawsze
Ideałem szatanów jest przecież epatowanie
Eskalowanie zbrodni swych wszędzie zawsze
I to wszelkich równolegle jednocześnie
A jednak my w Bogu
Idziemy wbrew tej przemocy szatańskiej
Bestii wszelkiej i sprzedajnego łajdactwa
Tych złu zaprzedanych bestii wszelkich
Kim by nie byli zresztą
Od tego tam bydlaka podwijskiego
Po tu to prostackie tałatajstwo
Od obłudników misiowych po innych
Służbistów bestii czy tam jakich
I zresztą szemrańców degeneratów popaprańców
Zwolenników tych szatanów nieskończonego zła
Bo mają też bestie przecież
Różne metody mordercze bezpośrednie pośrednie
U tych szatanów wszelkie zło
Zbrodni najgorszych śmierci zniewolenia zniszczenia
Najlepiej w parze czy równolegle
Idźcie precz szatany ani mi
Ani z nami naszymi naszym
I się łajdacy bestii odpieprzcie
Zresztą wszelacy gdziekolwiek obludnicy szatanów
Kim byście nie byli zresztą
W zepsutym tym państwie bestii

Jezu ufam Tobie Boże prowadź
Wbrew obłudzie przemocy ku zbrodniom
Chorym obłędnie bestii łajdactwa zepsutego
Ave Maryja Niepokalana Totus Tuus
I podług obłudy sromotnej kochani
Nie przyznawajcie w przemocy zbrodni
Racji szatanom czyniąc tak samo
W przemocy chorej jak oni

Skaldowie – Wierniejsza od marzenia