Dziś św. Tomasza *Mor-usa* jest
Lubią to szatany śmierć jemu
Jej tym zwierzętom i bliskim
I innym niewinnym smakują się
Przecież szatany w śmierci zadawaniu
Lub chociaż zniewalaniu lub zniszczeniu
Jak nie staranuje traktorem tałataj
Chachłacki to obłudniki misiowe może
Zrobią coś by bestie były
Zadowolone i równie zepsute łajdactwo
A może napaść tam jednak
Tego obłudnego prostackiego tałatajstwa prymitywnego
Które jak wszyscy obludnicy wykolejeni
Czują się tak mocni gdy
Za nimi przemoc szatanów stoi
I jak oni lubią przecież
Znęcać się nad tymi słabszymi
Ale nie o tym miałem
Św. *To-masz* powiedział kiedyś
Że jeśli diabeł miałby rację
W czymkolwiek według Bożej prawdy
To przyznałby mu rację nawet
Kosztem najbliższej wobec siebie osoby
Pominę to na razie że
To sytuacja stricte teoretyczna teologicznie
Bo diabeł nigdy nie będzie
Współpracował z prawdą Bożą ani
Ku dobru dla dzieci Bożych
Nagonki szatana i synów diabła
Zawsze są wymierzone w niewinne
Te dzieci Boże bo poddane
Szatańskiej nienawiści diabła bestii łajdactwa
No ale nie o tym
Lecz o żonie być miało
Nawet jeśli jest w niej
Coś co doprowadza mnie do
Tak zwanej „szewskiej pasji” bo
Wychowani jesteśmy inaczej to nigdy
Nie jest przeszkodą dla wiernego
Życia według sakramentu małżeństwa wbrew
Nienawiści i złowrogości diabła którą
Ten przejawia zawsze przy każdym
Pretekście przy jakiejkolwiek okazji
I nawet jeśli ja coś
Skrycie a wie to diabeł
Odbieram u żony jako grę
Pozorów że jest dla niej
Coś ważniejsze niż głębia serca
Czyli pozory dla ludzkiej obmowy
To nie jest szatanie tu
Dla mnie żadna przeszkoda bo
Wiem że tak ją karciła
Matka wobec ludzi kopiąc odpowiednio
Pod stołem dla gry pozorów
Jak coś se wydumała odpowiednio
Że ma ona prezentować się
Lepiej niż zwyczajnie jak dziecko
A to w odniesieniu do
Tej mojej samowoli rośnięcia swobodnie
Powoduje między nami konflikty choć
Z innej strony moja obyczajów
Swoboda też czasem może być
Nadmierna ten brak względów na
Sprawy zewnętrzne jak to odbieram
Pozory ludzkie kosztem wyrazistości głębi
Zapewne prawda jest tu może
W tej tak zwanej drogi
Tej tu połowie i ja
I ona musi popuścić może
Tu w tej sprawie o której
Wie Bóg i szatan to
Wykorzystuje by nas zawsze poróżniać
Ona nadmiernie korygowana przycinana sztorcowana
A ja jak roślina rozbujała
I nawet jeśli tu są
Między nami konflikty to istota
Sakramentu małżeństwa jest ta sama
Zawsze i wszędzie a być
Może musimy po prostu oboje
Mieć większy wzgląd na to
Takie refleksje przy okazji Morusa
A teraz *To masz* szatanie
I wszelcy obłudnicy zapewne wszystko
Jak zawsze podług szatana wykrzywicie
Bo wy podług obłudy sromotnej
Ku zbrodniom nie umiecie inaczej
Bo jesteście zepsuci złem wierutnym
I tego co jest też
Na modłę szatana jakiegoś niby
Psychicznego niedopasowania które jest przecież
Szatańskim wykrętem do destrukcji relacji
Wynikającej z sakramentu małżeństwa a
Tymczasem jeśli jest sakrament to
Wszystkie różnice stają się nieważne
Bestie łajdactwo szatanie tak jest
W Bogu nie podług obłudy
Jadu żmijowego hipokryzji diabelskiej bo
Bóg jest niż to większy
I jako przykład bestie łajdacy
Że w Bogu można przezwyciężyć
Wszystko choć nie zawsze
Od razu nawet to
Co przedstawiają jako nie do
Przezwyciężenia obłudnicy szatan bestie łajdactwo
Taki przykład na kanwie moich
Tu refleksji przy okazji *More’a*
*More* dostaniesz szatanie łajdactwo bestie
W tym temacie jeszcze
Więcej wbrew waszej obłudzie haniebnej
Temu obłędowi poronionych szatańskich zbrodni
I wszelkich uzurpacji diabelskich i
Łajdactwa i bestii wobec tego
Małżeństwa nas naszych i naszego
Idźcie precz obłudnicy się sycić
Tą waszą obłudą tym jadem
Który was truje i nim
Też chcecie cały świat zatruć

Ani mi Ani z nami
Naszymi naszym wszelcy obłudnicy szatańscy
Idźcie precz obłudnicy się odpieprzcie
Choćby także z waszym wszelkim
Ujadaniem za plecami bo przecież
Wprost niczego mi nie mówicie
Tylko ujadacie szczekacie skomlicie w
Eterze poza tą moją osobą
Odgadywaniem najgorszym bo ku zbrodniom
Tym szatańskim zresztą i wszelakim
Ujadają za plecami a przeszkadza
Obłudnikom psa choćby szczekanie wprost
Jak na tamtej rodówce czy
O na wsi tutaj bo
Obłudnicy zawsze dążą do zbrodni
Swoich zepsutych potrzebując pretekstu tylko
Idźcie precz wszelacy obłudnicy którzy
Podług szatańskiego jadu żmijowego wszystko